Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
- Edyta Pazura zarzuca twórcom YouTube naruszanie prywatności dzieci
- Siedmioletnia Rita Pazura ma doświadczać stresu i płaczu przez nagrania
- Aktorka zapowiada reakcję i możliwość zgłaszania sprawy na policję
Nagrywanie dzieci pod szkołą. Stanowcza reakcja Edyty Pazury
Edyta Pazura zabrała głos po sytuacjach, do których dochodzi w okolicach szkoły jej córki. Jak podkreśla, działania osób nagrywających rodziców i dzieci przekraczają granice, oraz uderzają w poczucie bezpieczeństwa najmłodszych. Jej zdaniem problem nie dotyczy jedynie parkowania, ale przede wszystkim sposobu dokumentowania tych sytuacji i ich publikowania w sieci.
- Dla mnie to już podchodzi pod prześladowanie. Ci Państwo sobie stworzyli kontent na YouTube, że niby łapią tych, co źle parkują. My rodzice robimy wszystko, żeby przy bardzo ruchliwej ulicy Wiertniczej dostarczyć nasze dzieci bezpiecznie do szkoły. Nie jest naszym celem łamanie przepisów, a nawet jak ktoś parkuje na chodniku, to stara się zachować 1,5 metra dla pieszych (zgodnie z przepisami) - napisała żona aktora w relacji na Instagramie.
- Dzieci są od rana nagrywane przez obcych ludzi i wchodzą w dzień z ogromnym stresem. Moja Rita ostatnio się popłakała, że obcy ludzie ją nagrywają, a że jest dzieckiem, które wymaga odpowiedniej opieki, dla mnie to był koszmar. Ja nie daję przyzwolenia na to, aby ktoś nagrywał moje dziecko i za każdym razem, kiedy tam się pojawię, będę dzwonić na policję - możecie im przekazać - zapowiedziała Edyta Pazura.
Edyta Pazura ostro o twórcach internetowych
W dalszej części swojej wypowiedzi Pazura nie szczędziła ostrych słów pod adresem autorów nagrań oraz ich odbiorców. Według niej publikowane materiały nie tylko naruszają prywatność, ale również są celowo manipulowane, by zwiększać ich zasięg i atrakcyjność w Internecie. Celebrytka sugeruje, że za tego typu działaniami stoi chęć zysku kosztem innych osób, w tym dzieci.
- Jak panu powiedziałam, że może jest pedofilem, który nagrywa nasze dzieci, to mi nie odpowiedział… (...) I wszyscy ci, którzy im wpłacają i nabijają kasę przez te wszystkie "wesprzyj", "subskrypcje" itd., płacą ludziom, którzy sobie na tym nieźle zarabiają i tak naprawdę w du**e mają przepisy. Po prostu znaleźli sobie sposób na wygodne życie, do tego nagrywając nasze dzieci, szczując, prowokując i później manipulując nagraniami (jednej mamie specjalnie podłożył rolki pod koła samochodu). Gratuluję wpłacającym - podsumowała Edyta Pazura.
Parkowanie na chodniku
Do sprawy odniósł się poproszony przez redakcję dziendobry.tvn.pl Mariusz Sztal, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nasz rozmówca zwraca uwagę na konieczność przestrzegania przepisów niezależnie od okoliczności. W jego opinii problem parkowania w rejonach szkół to kwestia systemowa, wymagająca zarówno odpowiedzialności kierowców, jak i właściwej organizacji przestrzeni.
- Pierwsza i najważniejsza zasada jest taka, że przepisy obowiązują wszystkich jednakowo, niezależnie od tego, czy ktoś jest osobą znaną, czy nie. Każdy musi mieć świadomość, że jest traktowany równo. Zgodnie z obowiązującymi przepisami zabroniona jest jazda wzdłuż po chodniku. Za to wykroczenie grozi mandat w wysokości 1 500 złotych oraz 8 punktów karnych. W przypadku recydywy wartość mandatu ulega podwojeniu - wyjaśnił.
- W kontekście organizacji placówek edukacyjnych, które wymagają miejsca na prowadzenie szkół, należy zapewnić bezpieczne miejsca do parkowania pojazdów, tak aby nie stwarzać zagrożenia dla pieszych i uczestników ruchu drogowego - podsumował.
Zobacz także:
- Cezary Pazura chciał zostać księdzem. Dlaczego zrezygnował? Zaskakujące wyznanie aktora
- Syn Cezarego Pazury skradł serca internautów. "Pojawiła się nowa osoba w świecie show-biznesu"
- Często myśli, co będzie po śmierci starszego męża. Edyta Pazura: "Boję się"