Czego nie je Beata Ścibakówna? "Nie będę skromna: jeżeli dobrze wyglądam, to efekt bardzo dużego wysiłku"

Beata Ścibakówna
Beata Ścibakówna
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Beata Ścibakówna prowadzi aktywny tryb życia, którego integralną częścią jest sport. Ma to duży wpływ na świetną formę, którą udaje jej się od dawna utrzymywać. Ile razy w tygodniu trenuje? Co wyeliminowała z diety? Czy zamierza korzystać z zabiegów medycyny estetycznej? Aktorka nie ukrywa, że przykłada dużą wagę do tego, jak wygląda. Dziś obchodzi swoje 58. urodziny.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Beata Ścibakówna i jej przyjaciółki
Beata Ścibakówna i kobiety, na które może zawsze liczyć
Źródło: Dzień Dobry TVN

Na łamach tygodnika "Wprost" w styczniu 2025 roku Beata Ścibakówna udzieliła wywiadu, w którym dość obszernie wyjaśniła, w jaki sposób dba o swoją urodę. - Nie będę skromna: jeżeli dobrze wyglądam, to jest to efekt bardzo dużego wysiłku, zarówno fizycznego, jak i dietetycznego czy kosmetycznego. Wielu wyrzeczeń. Proszę zobaczyć, w tej sukni z "Kordiana" gram od 10 lat, muszę się w nią zmieścić! - zaznaczyła żona Jana Englerta.

Żywieniowe nawyki Beaty Ścibakówny

Beata Ścibakówna twierdzi, że od dziecka skupiała na sobie spojrzenia innych ludzi. W mieście, z którego pochodzi, już w młodym wieku zdobyła lokalną popularność, co przekładało się m.in. na powodzenie u płci przeciwnej.

- Brałam udział w konkursach recytatorskich, uczyłam się w szkole muzycznej, prowadziłam akademie, harcerstwo, chór. Byłam osobą bardzo aktywną, a to przyciąga ludzi. Moja babcia zawsze mi mówiła: "Beatko, ty jesteś taka ładna, taka rumiana". Tak, moja waga była wtedy inna niż dzisiaj - mówiła w wywiadzie dla "Wprost".

Teraz aktorkę kojarzymy z wysportowaną i szczupłą sylwetką, która jest wynikiem treningów oraz dietetycznych wyrzeczeń. W codziennym menu Beaty Ścibakówny nie ma miejsca na niektóre dania i produkty. A jakim smakołykom nie może się oprzeć?

- Jestem wybredna. Jest kilka potraw, których nie tykam, bo nie chcę potem cierpieć. Śledzie, cebula, mizeria, kokosy mogą dla mnie nie istnieć. Mało jem owoców, za to dużo warzyw. Sporadycznie mięso, ale za taki tradycyjny sernik od pani Magdy Gessler czy tort czekoladowo-malinowy dam się pokroić - stwierdziła gwiazda.

Co Beata Ścibakówna sądzi na temat korzystania z medycyny estetycznej?

Beata Ścibakówna wyznaje, że "robi wszystko, żeby być w pełni sprawną w tej nieuchronnej starości". - Inwestuję w swoje zdrowie, w swoje ciało, w swoją kondycję, w swój umysł. Staram się jeszcze uczyć, rozwijać, czytać dużo, szlifuję język. Czy mi się to przyda, czy nie przyda, nieważne. Cały czas staram się pracować nad tym, żeby nie wypaść z torów - twierdzi.

Już w podstawówce uczęszczała na akrobatykę, jeździła na łyżwach i grała w koszykówkę, reprezentując szkolną drużynę. Jak często trenuje? - Staram się trzy, cztery razy w tygodniu - zaznacza.

Beata Ścibakówna nie wyklucza korzystania również z zabiegów odmładzających. - Ja nie mam nic przeciwko medycynie estetycznej czy chirurgii plastycznej. Sama stosuję odpowiednie dla mej skóry zabiegi. Nie popieram tylko zniekształcania rysów twarzy. Sztuczne firany na powiekach, nabrzmiałe usta czy napompowane policzki moim zdaniem urody nie dodają, ale jeśli mają dowartościować i poprawić komuś samopoczucie, to dlaczego nie? W moim zawodzie stawia się na naturalność - oznajmiła aktorka.

Zobacz także:

Źródło: "Wprost"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska