BeMY śpiewają piosenki Zbigniewa Wodeckiego. "Trochę zostaliśmy zaakceptowani zanim ten projekt w ogóle powstał"
BeMY śpiewają piosenki Zbigniewa Wodeckiego
Zespół BeMY wydał płytę "Petite Pologne" z piosenkami Zbigniewa Wodeckiego. - To wszystko (odbyło się) pod opieką, kuratelą Kasi Wodeckiej (córki muzyka- przyp. red.), to wspólnie robiliśmy i chyba wszyscy są bardzo zadowoleni - powiedział Elie Rosinski, perkusja.
- To wszystko urodziło się z tego, że wypuściliśmy kiedyś taki bardzo krótki fragment, cover "Lubię wracać tam gdzie byłem" po francusku. To w internecie hulało bardzo mocno. I od tego wszystko się urodziło. Trochę zostaliśmy zaakceptowani, zanim ten projekt w ogóle powstał - dodał Mattia Rosinski, wokal, gitara.
BeMY śpiewają Wodeckiego. Jak poznali jego twórczość?
- Na Wodeckim to ja się też wychowałem. Pamiętam jeszcze wiele płyt winylowych Wodeckiego, które słuchałem, zagranie tego jest wyjątkową rzeczą. Ciężko jest to ubrać w słowa - stwierdził Wojciech Trusewicz, gitara basowa.
O ile Wojciech Trusewicz wychował się na utworach Zbigniewa Wodeckiego, to bracia jego twórczość odkryli trochę przez przypadek. - Dopiero go poznaliśmy, jak grał w Warszawie - wyznał Mattia Rosinski, wokal, gitara. - Pod Pałacem Kultury z Mitch & Mitch - uzupełnił Elie Rosinski.
Warto dodać, że płyta ukazała się wyjątkowego dnia. Dlaczego wybrano właśnie tę konkretną datę? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Podczas wizyty w Dzień Dobry TVN muzycy wykonali utwór "Chałupy welcome to". Jak wypadli?
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Co z weselem Viki Gabor? Bogdan Trojanek mówi wprost: "Ona ma obowiązki jako żona, a on jako mąż"
- Kultowe gwiazdy polskiego rapu na jednej scenie. "Żeby pokazać, że hip-hop wciąż żyje i ma się dobrze"
- "Twoja Lorelei" Kapitana Nemo to ponadczasowy przebój. "Ustawiła mnie na rynku muzycznym"