Kim chciała zostać Ania Wyszkoni? "To był bardzo krótki plan"

Ania Wyszkoni nie schodzi ze sceny od 30 lat. "Nie wiedziałam, co mnie czeka"
Anna Wyszkoni 30 lat na scenie
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Ania Wyszkoni świętuje w tym roku 30-lecie swojej pracy artystycznej. Z okazji tego wyjątkowego jubileuszu piosenkarka przygotowała dla swoich fanów nową płytę oraz trasę koncertową, podczas której można usłyszeć jej największe solowe przeboje oraz hity, które nagrała wraz z zespołem Łzy. W rozmowie z reporterką Dzień Dobry TVN Agatą Zjawińską wokalistka wróciła pamięcią do początków swojej solowej kariery oraz pierwszych poważnych sukcesów.
Artykuł w skrócie:
  • Ania Wyszkoni świętuje w 2026 r. 30-lecie swojej pracy artystycznej.
  • W rozmowie z Agatą Zjawińską piosenkarka wspomniała o początkach swojej kariery.
  • Jak podkreśliła gwiazda, odejście z zespołu Łzy wiązało się z dużym ryzykiem i niepewnością.

Ania Wyszkoni w oczach gwiazd

Małgorzata Ostrowska przyznała, że Ania Wyszkoni zawsze była dla niej niezwykle inspirującą artystką.

- Młoda, piękna, zdolna i niezwykle pracowita. Trzeba mieć pewną mądrość, żeby te wszystkie sprawy połączyć tak, by coś z tego wyszło. Tutaj się udało. Za to bardzo cenię Anię - powiedziała piosenkarka.

- Ania cieszy się na scenie, raduje się tym, co robi. To jest bardzo konsekwentna wizja siebie i mocno spełnione marzenie - stwierdził perkusista Maciej Gołyźniak.

Michał Bajor wspomniał z kolei o swojej współpracy z Anią Wyszkoni.

- Ma wyróżniający się głos. To jest jej indywidualność - to ją charakteryzuje. Nagraliśmy kiedyś duet i to była ogromna radość, bo świetnie się z nią pracuje - zapewnił artysta.

Ania Wyszkoni szczerze o odejściu z zespołu Łzy. "To było bardzo ryzykowne"

Ania Wyszkoni nie ukrywała, że muzyka zawsze odgrywała ważną rolę w jej życiu.

- Trafiłam do zespołu Łzy, realizowaliśmy kolejno nasze cele i to było fantastyczne. Nie zastanawialiśmy się wtedy, co będzie za 30 lat. Jednocześnie, już jako 5-cio, 6-ciolatka czułam, że scena jest moim miejscem. Przez chwilę chciałam być nauczycielką matematyki, ale to był bardzo krótki plan - wspominała z uśmiechem. Kiedy po raz pierwszy poczuła, że zyskuje coraz większą rozpoznawalność?

- Graliśmy, jako support, przed O.N.A. Schodząc ze sceny, usłyszałam, jak fani dobijają się do mnie i proszą o autograf. Wtedy pomyślałam sobie: "wow, osiągnęłam sukces". (...) To było bardzo przyjemne i wtedy poczułam, że to jest ta właściwa droga - podkreśliła.

Piosenkarka wróciła też pamięcią do swojego odejścia z zespołu Łzy. Jak podkreśliła, był to dla niej bardzo przełomowy moment.

- To było bardzo ryzykowne. Nie wiedziałam, co mnie czeka - czy mi się uda, czy publiczność mnie zaakceptuje jako solową artystkę. Jednocześnie, zawsze starałam się słuchać swojej intuicji - podsumowała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Reporter: Agata Zjawińska