Wielka rewolucja w życiu wokalistki? Justyna Steczkowska sprawdza, czy ma dryg do kiszonek

Justyna Steczkowska przyswaja tajniki handlu warzywami
Justyna Steczkowska przyswaja tajniki handlu warzywami
Źródło: Dzień Dobry TVN
W naszej akcji "Wiosna" gwiazdy udowadniają, że nie boją się żadnej pracy i z uśmiechem wychodzą ze swojej strefy komfortu. Widzowie Dzień Dobry TVN mogli już podziwiać wokalistę Piotra Kupichę ścinającego grzywki oraz aktora Tomasza Oświecińskiego precyzyjnie wykonującego manicure. Teraz przyszła pora na Justynę Steczkowską, która zamieniła mikrofon na wagę i skrzynki pełne witamin.

Justyna Steczkowska sprawdza się w handlu

Pod czujnym okiem Dariusza Krakowskiego, rolnika z wieloletnim stażem, piosenkarka musiała błyskawicznie nadrobić braki w wiedzy o asortymencie. Już na samym początku szczerze przyznała swojemu mentorowi, że jej kompetencje w tej dziedzinie są mocno ograniczone.

- Nie mam doświadczenia w ważeniu [...] i w ogóle znawcą warzyw nie jestem - stwierdziła.

Nie zrażony jej słowami pan Dariusz przeszedł do konkretów i zaczął prezentować różne odmiany buraków, co wywołało u gwiazdy sceny chwilę zawahania.

- To jest co? Burak ciemny (...), ten to słodki, długi - powiedziała.

Kolejną zagadką okazały się różne rodzaje cebul, przy których wokalistka próbowała odgadnąć ich kulinarne przeznaczenie.

- Szalotka? Ona jest do sałatek chyba? - spytała.

Praca na targu – jak poradziła sobie Justyna Steczkowska?

Samo przeglądanie produktów było tylko wstępem do ciężkiej, fizycznej pracy, o czym Justyna przekonała się podczas przenoszenia skrzyń z kapustą. Mocno odczuła to wyzwanie i zaczęła traktować je jako formę spontanicznego treningu.

- Chodzimy, chodzimy, ćwiczymy. No, powiem ci, ciężary coraz większe - zauważyła.

Prawdziwym testem okazało się jednak ważenie pietruszki i ogórków kiszonych. Artystka, mając na uwadze dobro finansowe swojego szefa, lojalnie zapowiedziała, co zrobi w przypadku ewentualnego błędu w rozliczeniach.

- Mam nadzieję, że się nie pomylę i nie zrobię manka, a jak zrobię, to płacę ze swoich - zapewniła.

Pan Dariusz miał jednak inny pomysł na wyrównanie rachunków i zaproponował jej poranną wizytę w gospodarstwie. Na koniec szkolenia zaprosił Justynę na następny dzień, w którym rozpocznie pracę.

- 5:30?! O Dżizes! No dobra, będę w takim razie - zapowiedziała Justyna.

Jak jej pójdzie? Przekonacie się w kolejnym odcinku akcji "Wiosna".

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: