Moda na diagnozę z internetu. "To jest chwytliwe"

Testy na ADHD i autyzm z internetu. Czy warto je wykonywać?
Moda na diagnozy z internetu
Źródło: Dzień Dobry TVN
O ADHD czy autyzmie mówi się coraz więcej. "Popularność" tego rodzaju zaburzeń sprawia, że przybywa osób, które diagnozują się w tym kierunku. Część z nich stawia rozpoznanie w oparciu o internetowe testy. Czy to dobry kierunek? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziały Katarzyna Kucewicz, psycholożka, ekspertka DDTVN oraz Małgorzata Matusiak, psychoterapeuta, diagnosta.

Czy testy z internetu zdiagnozują ADHD lub autyzm?

Rozwiązywanie testów w internecie i na ich podstawie samodzielne stawienie diagnozy nie prowadzi do niczego dobrego. Może zaburzony obraz i opóźnić wizytę u specjalisty. Katarzyna Kucewicz psycholożka, ekspertka Dzień Dobry TVN wyznała, że przychodzę do niej osoby, które zdiagnozowały się właśnie przez internet. - O ile nie ma w tym nic złego, że ludzie szukają wyjaśnienia dla swoich trudności i próbują nazywać, jakoś etykietować to, co się z nimi dzieje, więc samo poszukiwanie jest ciekawe, dobre dla ludzi. Natomiast dawanie sobie samemu takiej diagnozy, czy co gorsza, dawanie komuś takiej diagnozy przez internet na podstawie jakiegoś jednego teściku, czy spojrzenia na kogoś podczas jednej rozmowy online jest bardzo dużym uproszczeniem. Natomiast często pacjenci przychodzą i mówią: "tak, mam diagnozę ADHD" i jeżeli psycholog nie dopyta: "A skąd jest ta diagnoza?" "A kto panu postawił tę diagnozę?". To się nagle okazuje, że ktoś sobie na rolce na Instagramie, czy przez TikToka sam doszedł od punktu A do punktu B, że to mu właśnie dolega - powiedziała.

Trzeba zaznaczyć, że bardzo często taka internetowa diagnoza nie ma nic wspólnego z prawdą. - Trzeba zwrócić uwagę na to, że pewne objawy mogą być mylone z innymi zaburzeniami, czy to zaburzenia lękowe, czy to zaburzenia depresyjne, czy to jakieś cechy osobowości, czy zaburzenia adaptacyjne, czy np. przebyta trauma to może też dawać objawy choćby ADHD, czyli problem z koncentracją, zawieszanie się, zapominanie, takie ogólne rozkojarzenie, pewnego rodzaju impulsywność. Te wszystkie objawy mogą gdzieś występować z powodu innych trudności, a nie rzeczywiście ADHD. To, co jest ważne w diagnozie: trzeba zwrócić uwagę, na jakie obszary wpływają te nasze trudności i od kiedy one występują - wyjaśniła Małgorzata Matusiak, psychoterapeuta, diagnosta.

Dlaczego tak chętnie szukamy u siebie cech ADHD czy autyzmu?

Małgorzata Matusiak, psychoterapeuta, diagnosta jest zdania, że z jednej strony mamy w sobie potrzebę nazywania tego, co się z nami dzieje, a z drugiej jest pewnego rodzaju moda. - To jest chwytliwe. Jesteś narcyzem, jesteś w spektrum, masz ADHD, masz depresję, masz to, masz tamto. Zawsze mówię pacjentom, jak oni przychodzą i mówią, że są z narcyzem w związku albo że ktoś jest psychopatą, bo to też jest coraz modniejsze, że ludzie używają takich etykietek, to ja np. zwracam uwagę na to, że każdy z nas ma jakieś cechy i pytanie, czy to jest złe? Cecha robi się negatywna w momencie, kiedy przekracza pewien poziom, kiedy dochodzi do jakiejś skrajności. Nie wszystkie cechy, które mamy są złe. Każdy z nas jest samolubny w jakimś stopniu. Pytanie, czy nazwiemy to byciem samolubnym, czy nazwiemy to zdrowym egoizmem - podsumowała.

A jak środowisko ekspertów reaguje na tego rodzaju testy i treści, które można spotkać w internecie? Dlaczego jeszcze taka internetowa diagnoza mija się z celem? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.

Zobacz także:

Czytaj także: