Te dźwięki doprowadzają do szału. Jak wygląda życie z mizofonią? "Będę reagować agresywnie"

Te dźwięki doprowadzają do szału. Jak wygląda życie z mizofonią? "Będę reagować agresywnie"
Życie z mizofonią
Źródło: Dzień Dobry TVN
Mlaskanie, siorbanie, stukanie, pukanie i inne podobne dźwięki to coś, czego wielu z nas nie lubi. Jednak są osoby, dla których takie odgłosy są wręcz nie do zniesienia i mogą powodować impulsywne reakcje, złość, a nawet wywoływać fizyczny ból. Czym jest mizofonia? Na ten temat mówiły w Dzień Dobry TVN dr Marta Siepsiak, psycholożka i psychoterapeutka, Magda Tworek, która ma nadwrażliwość na dźwięki i mizofonię oraz Paulina Orzechowska, która zdiagnozowała u siebie mizofonię.

Życie z mizofonią

12 stycznia w krakowskiej komunikacji miejskiej zaczęły obowiązywać nowe przepisy. W autobusach i tramwajach jest zakaz grania na instrumentach muzycznych, korzystania z radioodbiorników oraz telefonów komórkowych z wykorzystaniem zestawów głośnomówiących. Zasady te z pewnością przyniosą ulgę pasażerom, którzy są wrażliwi na głośne dźwięki, ale również dla tych, którzy mają mizofonię.

- Mizofonia jeszcze nie jest wpisana do oficjalnej klasyfikacji chorób, ale niedawno została zgłoszona. Miejmy nadzieję, że niedługo zostanie włączona do ICD-11, czyli Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób. Jest bardzo dużo badań i dowodów, że mizofonia nie jest wymyślona - powiedziała dr Marta Siepsiak, psycholog, psychoterapeutka SWPS.

Jak dużo osób może mierzyć się z tym zaburzeniem?

- Trudno to oszacować. Były już pewne badania, w populacji ogólnej to od 3 do 5 proc. ma bardzo silne objawy. Trzeba pamiętać też, że około 20 proc. populacji ogólnej jest nadwrażliwa na różne dźwięki, więc ta inicjatywa z komunikacji miejskiej w Krakowie jest piękna - wskazała ekspertka.

Mizofonia - objawy, jak sobie z tym radzić?

Jak się objawia mizofonia?

- Warto rozróżnić nadwrażliwość dźwiękową od samej mizofonii, bo ja akurat mam w pakiecie jedno i drugie. W związku z tym dźwięki ogólne, za głośny hałas ulicy będą powodować wręcz ból fizyczny, natomiast dźwięki związane z mizofonią raczej tę reakcję emocjonalną. Objawia się to gniewem, np. zamykam drzwi, które piszczą, zaciskam zęby, jeżeli ktoś coś do mnie powie w tym momencie, to od razu będę reagować agresywnie. To będzie ułamek sekundy. Oczywiście staram się nad tym pracować, regulować itd., natomiast ta pierwsza taka naturalna reakcja to właśnie będzie agresja - powiedziała Magda Tworek.

Do czego można porównać ten wybuch emocji? Jaka inna sytuacja może wywołać podobną reakcję?

- Myślę, że taka bardzo mocna kłótnia. My w ogóle nie odczuwamy, że ta złość się pojawi. Jednak kiedy wystąpi ten dźwięk, który nas denerwuje, pojawia się automatycznie taka bardzo skrajna złość, której nie potrafimy kontrolować - przyznała Paulina Orzechowska. - W moim przypadku te dźwięki to mlaskanie, trzaskanie, chrupanie, strzelanie palcami, długopisem. Wszystkie takie dźwięki jednostajne. Mnie to denerwuje tylko wtedy, kiedy jest cicho w pomieszczeniu. Jeżeli leci jakikolwiek dźwięk, to mnie to nie denerwuje. Jeśli ja jem obok danej osoby i też chrupię, to mnie to nie denerwuje. Ale jeśli siedzę obok tej osoby, jest maksymalnie cicho w pomieszczeniu i tylko ta osoba chrupie, to ja nie jestem w stanie wytrzymać - dodała gościni Dzień Dobry TVN.

Niestety, jak wynika z doświadczenia Marty Siepsiak, Magdy Tworek i Pauliny Orzechowskiej, wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak poważnym problemem jest zaburzenie związane z nadmiernym odczuwaniem różnego rodzaju dźwiękami.

- Każdy z nas ma taki dźwięk, którego nie lubi, jednak to nie chodzi o zwykłe nielubienie. Chodzi o zaburzenie, które wpływa na jakość życia, czasami uniemożliwia pracę, naukę. Ludzie wycofują się z funkcjonowania w społeczeństwie, płaczą przy tych dźwiękach. Prowadziliśmy badania w Polsce i u nastolatków, u około połowy, były samookaleczenia podczas tych dźwięków, jako próba radzenia sobie jakoś z tym bólem psychicznym. To są naprawdę takie potężne doznania w ciele, w emocjach - wskazała psycholog.

Jak radzić sobie w świecie, w którym otaczają nas dźwięki?

- Strategie są dwie: zmień siebie albo zmień środowisko. Zmienić siebie jest ciężko w tym przypadku, ale środowiskowo sobie radzę. Na przykład w przedszkolu, z którego odbieram dziecko, skrzypią drzwi. Nauczyłam się wyżej podnosić te drzwi, żeby możliwie jak najciszej je otwierać. To już jest coś, co po 2-3 latach chodzenia tam codziennie spowodowało u mnie ten naturalny odruch. Non stop korzystam ze słuchawek. Mam też zatyczki i jeżeli z kimś rozmawiam, to mam jedną zatyczkę w uchu. Jeżeli jest dźwięk ulicy, to mam słuchawki. (...) Doszłam do tego, że trzeba zadbać o siebie, żeby wykluczyć dźwięki, na które mamy wpływ i dostosować środowisko, które jest wokół mnie - powiedziała Magda Tworek.

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości