Jak choruje mózg?
Urszula Nowosadzka od 11 lat żyje z guzem mózgu. Jej problemy ze zdrowiem zaczęły się od bezsenności. - Byłam bardzo aktywną osobą, chodzącą po górach, prowadzącą zajęcia fitness i pilates, i któregoś pięknego dnia to się zmieniło, ponieważ przyszła bezsenność. Zaczęło się w ten sposób, że nie mogłam zasnąć, mój organizm się nakręcał na to, że nie mogę zasnąć, tym bardziej nie zasypiałam i spałam 2 godziny na dobę - powiedziała w Dzień Dobry Wakacje.
Taki stan utrzymywał się przez około cztery lata. W tym czasie pani Urszula chodziła od lekarza do lekarza i nikt nie potrafił postawić prawidłowej diagnozy. - Badano mnie pod kątem stwardnienia rozsianego, bo miałam też problemy z pamięcią, koncentracją, do tego dochodziły zawroty głowy, z równowagą też miałam problemy. Sugerowano mi też pójście do psychiatry. Moje wyniki badań były całkiem dobre, ale ta bezsenność była dla mnie bardzo niepokojąca, więc chciałam się dowiedzieć, jaka jest przyczyna - wyznała. W końcu jeden z lekarzy zasugerował, że problem może mieć podłoże hormonalne. Po tym, jak pani Urszuli zbadano poziom prolaktyny - był on trzykrotnie podwyższony - zlecono rezonans magnetyczny. Wykazał on, że kobieta ma gruczolaka przysadki mózgowej.
Pani Urszula dodała, że zmiana ma 6 mm i nie rośnie. Kobieta jest pod stałą kontrolą lekarzy i raz w roku wykonuje rezonans magnetyczny.
Tętniak żylny mózgu - jak się objawia?
Natomiast Angela Post, edukatorka, współtwórczyni Ambasady Mózgu zmaga się z tętniakiem tętniczo-żylnym mózgu. - Tylko 10 proc. osób ma objawy. Reszta nie wie, że to ma. I w całym tym nieszczęściu, ja miałam szczęście, bo miałam te objawy. Miałam bóle głowy, miałam problemy ze wzrokiem, zaburzenia. Miałam takie odcięcia świadomości, które mnie mocno zaniepokoiły. Poszłam do lekarza, powiedziałam, co się dzieje i on skierował mnie na diagnostykę. Dlatego teraz nasza Ambasada Mózgu tak mocno stawia na tę profilaktykę głowy, w szczególności u osób zdrowych, tzw. zdrowych, dlatego, że te choroby rozwijają się po cichu. Często nie wiemy, że my je mamy - tłumaczyła.
W przypadku naszej rozmówczyni możliwości leczenia w Polsce zostały wyczerpane. Szansą dla niej może być operacja w Stanach Zjednoczonych, w Arizonie. Jej koszt to 2 miliony złotych. - Doktor Lawton ma superzespół i supersprzęt, nowe technologie. Ryzyko operacyjne to jest tylko i wyłącznie 5 proc. Jestem operowana i wychodzę zdrowa - podsumowała.
Jakie inne dolegliwości mogę sugerować, że w obrębie mózgu może dziać się coś niepokojącego? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dostała zawału serca w wieku 23 lat. "Nie miażdżyca doprowadza do zamknięcia tętnicy"
- Po długiej diagnostyce wykryto u niej bąblowicę. "W tej chwili mam piłkę tenisową w wątrobie"
- Tydzień przed udarem organizm daje nam niepokojące znaki. Na co należy zwracać uwagę?