Po długiej diagnostyce wykryto u niej bąblowicę. "W tej chwili mam piłkę tenisową w wątrobie"
Bąblowica - co to za choroba?
Bąblowica to choroba wywoływana przez tasiemca bąblowca. Istnieją dwa rodzaje tego pasożyta: jednojamowy i wielojamowy.
- Jest to choroba przenoszona drogą pokarmową poprzez spożycie, najczęściej, faktycznie mówimy o tych przysłowiowych jagodach, ale chodzi głównie o owoce runa leśnego. Musi to być zanieczyszczone odchodami zwierzęcia. Jednojamowy pasożyt jest przenoszony przez psy, a wielojamowy przez lisy, ale tak naprawdę tam jest bardzo dużo innych zwierząt w to zaangażowanych - powiedziała dr n. med. Dagny Krankowska.
Na bąblowicę choruje Grażyna Wyrzykowska. Na postawienie prawidłowej diagnozy czekała 3 lata.
- Ta choroba nie daje takich specyficznych objawów i w moim przypadku to były takie normalne objawy. Z początku myślałam, że to jakaś niestrawność. Miałam dyskomfort w jamie brzusznej, jakieś trochę nudności, lekkie bóle brzucha, ale bardzo dużo miałam wzdęć, gazów - wyjaśniła.
W badaniach, które przeszła Grażyna wykryto jedynie zmianę na wątrobie.
- Lekarze, kolejni specjaliści mówili, że to jest torbiel prosta, do obserwacji i nie trzeba nic robić, tylko co pół roku robić USG. Ta torbiel mi rosła pół centymetra przy każdym badaniu, czyli centymetr rocznie. W tej chwili mam piłkę tenisową w wątrobie - wyznała.
O tym, że ma bąblowice, dowiedziała się dopiero wtedy, gdy zmieniła placówkę, w której robiła badania.
Bąblowica - jak się ją leczy?
Sposób leczenia będzie zależał od rodzaju tasiemca, który znajduje się organizmie.
- Zazwyczaj w przypadku jednojamowego leczenie trwa trzy miesiące, następnie pacjent powinien być pod stałą obserwacją - wyjaśniła specjalistka i dodała, że chorzy w czasie kuracji przyjmują lek przeciwpasożytniczy.
W przypadku tasiemców wielojamowych leczenie jest dużo trudniejsze.
- Leczeniem z wyboru będzie leczenie chirurgiczne, ale nie u wszystkich da się wyciąć tę zmianę, bo nacieka kilka płatów, albo nacieka naczynia. Teoretycznie można by jeszcze zrobić przeszczepienie wątroby, ale też zdarzały się przypadki, że dochodziło do wznowy bąblowca nawet w przeszczepionej wątrobie - powiedziała dr n. med. Dagny Krankowska.
Należy mieć świadomość, że pasożyt nie atakuje tylko wątroby. Może być w płucach czy ośrodkowym układzie nerwowym.
Co się może stać w sytuacji, gdy leczenie nie zostanie wdrożone? Co zrobić, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania?
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Jesz owoce prosto z krzaka? To może być bardzo niebezpieczne
- Co najmniej połowa chorych nie wie o problemie. Jak niebezpieczne może być stłuszczenie wątroby?
- Nieuleczalne choroby – czy można się przed nimi ustrzec?