Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Historia ogrodniczek - skąd się wzięły?
Powstały najprawdopodobniej pod koniec XIX wieku i przez długi czas stanowiły roboczą odzież, którą spopularyzowano w Stanach Zjednoczonych. Początkowo szyte z grubych tkanin, z czasem też jeansu, miały chronić ciało przed ewentualnymi obrażeniami lub brudem na farmie, w fabrykach i kopalniach. Ogrodniczki, czyli spodnie z szelkami oraz klapą okrywającą klatkę piersiową podobnie jak wiele innych elementów bardzo praktycznej garderoby "wyemigrowały" z szaf klasy robotniczej do szerokiej mody, by w końcu inspirować światowej sławy projektantów.
Ogrodniczki w wygodnej wersji, noszonej na co dzień, którą znamy dziś zwykle szyte są z cieńszych materiałów - jeansu ze strechem, miękkiego sztruksu lub czasem w wersji letniej - z wiskozy lub nawet lnu. Zostały spopularyzowane w latach 70. - w wersji denimowej, z nogawkami w kształcie dzwonów.
Powróciły ze zdwojoną siłą dwadzieścia lat później w formie "za dużej", luźnej mody grunge'owej. Chodzili w nich min. Madonna, Winona Ryder, Justin Timberlake, Tupac, Spice Girls i Janet Jackson. Współcześnie powrót ogrodniczek mogliśmy zaobserwować w latach 2010 - nosiły je w obcisłej, podkreślającej kobiecość wersji Alexa Chung, Taylor Swift oraz Rihanna.
Ogrodniczki okiem stylisty
Kombinezon o kroju ogrodniczek łączy w sobie wygodę z funkcjonalnością. Zwykle posiadają praktyczne kieszenie oraz szelki, które ułatwiają ich zakładanie. Z punktu widzenia stylisty niekoniecznie należą do obecnie panujących trendów, choć mogą stanowić punkt wyjścia do modowych eksperymentów.
- Ogrodniczki budzą skrajne emocje. Moim zdaniem nigdy nie były i raczej nigdy nie będą seksowne. Oczywiście można z nich stworzyć ciekawą stylizację, ale mimo wszystko nadal będą kojarzyć się z pracą w ogrodzie czy ubraniem roboczym - stwierdził Grzegorz Moranowski.
Ogrodniczki - czy da się je modnie nosić?
Z czym zatem łączyć ogrodniczki? Stylista Grzegorz Moranowski proponuje zastosować podejście oparte na kontrastach - przełamać "roboczy look" modną, romantyczną koszulą, zaś sportową stylizację dopełnić obcisłym topem, tak by "nie stracić" naszej sylwetki.
- Gdybym miał je stylizować, postawiłbym na wzorzystą, falbaniastą bluzkę oraz odpowiednio dobrany kapelusz. Taki zestaw mógłby nadać całości bardziej elegancki i nietuzinkowy charakter. Jeśli natomiast zależałoby nam na sportowym looku, wybrałbym obcisły top pod ogrodniczki, czapkę z daszkiem i okulary przeciwsłoneczne. Dzięki temu stylizacja byłaby bardziej swobodna, a nawet z delikatną nutą seksapilu – o ile w przypadku ogrodniczek jest to w ogóle możliwe - tłumaczył modowy ekspert.
Tym samym stylista zachęca wszystkich amatorów ogrodniczek do eksperymentów. Jak przyznał - ta część garderoby nie jest najłatwiejsza, ale pozwala na dość dużą swobodę w kwestii dodatków.
- Dodałbym szpilki, które ciekawie przełamałyby ich roboczy charakter i nadały stylizacji bardziej modowego wyrazu - podsumował nasz rozmówca.
Zobacz także:
- Kojarzą się z kiczem z lat 80., a dziś niebieskie powieki znów są hitem. "Zabawa konwencją"
- "Brzydkie" buty podbijają polskie ulice latem. Stylista: "Dzięki nim nasz look jest ciekawszy"
- Ze sceny baletowej na czerwony dywan. Oto najmodniejsza fryzura na Met Gali 2026