Sławomir Orzechowski - aktor o wielu twarzach. "Przyjrzałem się sobie"

Sławomir Orzechowski - aktor o wielu twarzach
Morderca, policjant, biskup – aktor o wielu twarzach (napisy)
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Robert Gołaszewski/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sławomir Orzechowski bywał bezwzględnym zabójcą, policjantem czy duchownym. Na koncie ma setki teatralnych premier, dziesiątki ról telewizyjnych i filmowych, a widzowie doskonale znają jego charakterystyczny głos i ekranową charyzmę. W Dzień Dobry TVN aktor opowiedział o kulisach swojego zawodu i o tym, dlaczego w tym fachu wciąż najbardziej pociąga go to, czego się nie spodziewa.

Sławomir Orzechowski - prawdziwy kiler polskiego kina

Choć Sławomir Orzechowski ma na swoim koncie dziesiątki ról, to kreacja "prawdziwego" Kilera w kultowej komedii Juliusza Machulskiego z 1997 roku przyniosła aktorowi szeroką rozpoznawalność. Jego występ na stałe zapisał się w historii polskiego kina.

- Żyje się tym, co się robi i zapomina się o tym, co się zrobiło wcześniej. [...] Pamiętam, że ostatni raz jak tutaj byłem [w studiu Dzień Dobry TVN - red.], spotkałem się z Czarkiem Pazurą [tytułowym taksówkarzem Jerzym Kilerem - red.]. Spojrzeliśmy na siebie, bo się bardzo lubimy i nagle zaczęliśmy sobie robić zdjęcia ze wszystkimi tutaj. Było bardzo miło - wspominał aktor.

Co ciekawe, Sławomir Orzechowski nie ma wymarzonej roli. Na przestrzeni lat wcielał się w bardzo różnorodne postacie – od "zwykłych" ludzi, przez policjantów, aż po biskupów.

- Przyjrzałem się sobie, już po tylu latach można. Zobaczyłem, że mnie jest tyle we mnie, że tego nie pomieszczę. Muszę to gdzieś polokować i jak się zdarzają takie sytuacje, że mogę się gdzieś uzewnętrznić, to bardzo je szanuję i rzucam się na nie namiętnie. Ale żebym coś takiego chciał zagrać, to czy ja wiem. Grałem bardzo dużo najprzeróżniejszych ról i one gdzieś spełniały moje oczekiwania - czy to w radiu, czy telewizji, czy w filmie - wyjaśnił nasz rozmówca.

Sławomir Orzechowski o aktorstwie i filmie "Mistyczka"

Dorota Wellman zapytała Sławomira Orzechowskiego o to, co go najbardziej kręci w zawodzie.

- Rozmawiasz z ludźmi w pewien fajny określony sposób. Oni cię słuchają, nie mają możliwości tego adresu zwrotnego. Jeżeli robisz to w dobrej wierze, to jest fajne, budujące. Gdzieś zatraca się ta granica tandetnego pokazywania. Natomiast rodzi się przekaz - odpowiedział odtwórca, odnosząc się do gry w teatrze.

Obecnie aktora możemy podziwiać w filmie "Mistyczka", w którym wcielił się w postać Sławomira Lenczewskiego, brata głównej bohaterki.

- To nieprawopodobne moim zdaniem wydarzenie kinematograficzne. Trudno to określić. To przekracza granice filmu, to co się odbywam tam na ekranie. Obcujemy z czymś tak nie spotykanym, ale tak prawdopodobnym, że chce się w to wejść, chce się w tym przebywać - zaznaczył Sławomir Orzechowski.

Posłuchaj całej rozmowy z naszym gościem w wideo zamieszczonym na górze strony.

Sławomir Orzechowski - aktor o wielu twarzach
Sławomir Orzechowski - aktor o wielu twarzach
Sławomir Orzechowski - aktor o wielu twarzach
Sławomir Orzechowski - aktor o wielu twarzach.
Sławomir Orzechowski - aktor o wielu twarzach
+2
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska