Grzegorz Małecki żegna się z Teatrem Narodowym
"Za duży na bajki 2", "Legiony", "Johnny" i "Porządny człowiek" to tylko kilka tytułów, z których kinomani mogą pamiętać Grzegorza Małeckiego. Aktor, choć występował na dużym i małym ekranie, głównie związany był z teatrem - przez 26 lat występował w Teatrze Narodowym w Warszawie. Od początku września aktor stanął przed nowym wyzwaniem zawodowym - został dyrektorem artystycznym teatru w Częstochowie.
- Najbardziej ucieszył się z tego mój 19-letni syn Franek, z którym mieszkam, który powiedział do mnie: "Aha, czyli się wyprowadzasz?". No więc nie synku, nie wyprowadzam się - opowiadał ze śmiechem aktor.
Nowy rozdział w karierze Grzegorza Małeckiego
Rozstanie z Teatrem Narodowym nie było dla Grzegorza Małeckiego prostą decyzją. Jak przyznał, sam był zaskoczony, jak zareagował na pożegnanie z kolegami z pracy.
- Mamy na jednym z komunikatorów taką grupę "Aktorzy i aktorki Teatru Narodowego". Moment naciśnięcia kciukiem tego "Opuść grupę" był dla mnie rzeczywiście... Nie spodziewałem się, że ciarki mnie przeszły, aż musiałem usiąść. Zeszkliły mi się oczy - wyznał.
Równocześnie, jak zaznaczył, zmiana pozwoliła mu rozwinąć swoją karierę. Dla aktora to kolejna okazja, by sprawdzić się w nowej roli.
- Decyzja dojrzewała we mnie już od ładnych paru lat, między innymi dlatego też zacząłem reżyserować - stwierdził artysta.
Równocześnie aktor ma jasne i ambitne cele na tworzenie sztuki w Częstochowie
- Teatr blisko ludzi, blisko widza. Opowiadać, opowiadać czule widzom - podsumował Grzegorz.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Męska przyjaźń w artystycznym świecie. "Było wiele spięć, ale potrafimy szybko wybaczać"
- "Sen nocy letniej", czyli Szekspir pod gwiazdami. "Nieczęsto się zdarza grać w takich okolicznościach"
- Grzegorz Małecki o roli w "Porządnym Człowieku". Czy każdy z nas ma ciemną stronę?