Dzieci Kate i Williama mają starszą siostrę? W sieci zagrzmiało

Kate i William - fake newsy o czwórce dzieci
Co nowego w świecie gwiazd?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Samir Hussein/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W internecie pojawiła się zaskakująca teoria dotycząca księcia George'a, księżniczki Charlotte i księcia Louisa. W mediach społecznościowych zaczęło krążyć zdjęcie sugerujące, że dzieci księcia Williama i księżnej Kate mają starszą siostrę o imieniu Arielly. To jednak całkowicie zmyślona historia, a fotografia została wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Kate i William mają czworo dzieci? Zdjęcie wygenerowane przez AI

Sprawę nagłośniła dziennikarka zajmująca się rodziną królewską, Lydia Alty, która latem opublikowała serię zdjęć wygenerowanych przez AI. Miały one pokazać, jak łatwo można stworzyć materiały wyglądające na prawdziwe i wprowadzić odbiorców w błąd. Na jednym z nich książę George, księżniczka Charlotte i książę Louis stoją obok nastolatki przypominającej młodą Brooke Shields.

Grafika sugerowała, że dziewczyna o imieniu Arielly ma 16 lat, podczas gdy George miałby mieć 13 lat, Charlotte 11, a Louis 8. Dziennikarka wyraźnie wskazywała, że postać nie jest prawdziwa, jednak część odbiorców potraktowała materiał jako potencjalną sensację.

- Ta grafika ma pokazywać, że Arielly to córka Kate i Williama. Pojawia się pytanie: dlaczego takie informacje się pojawiają? Otóż ponoć prowadzona jest kampania, która ma zachwiać wizerunkiem brytyjskiej rodziny królewskiej - mówił w Dzień Dobry TVN Oliwer Kubiak.

Ekspert ds. sztucznej inteligencji Amil Khan zwrócił przy tym uwagę, że podobne treści dotyczące brytyjskiej rodziny królewskiej mogą być częścią szerszego zjawiska.

- To coś, czemu przyglądamy się już od jakiegoś czasu - powiedział. - Monitoruję 15 skoordynowanych sieci wpływu w Wielkiej Brytanii, które są wymierzone w rodzinę królewską - wyjaśnił.

Brytyjska rodzina królewska celem kampanii dezinformacyjnych

Według Amila Khana częstotliwość publikowania takich materiałów miała wzrosnąć przed wizytą króla Karola III w Stanach Zjednoczonych. Ekspert wskazywał na kampanię wymierzoną w monarchę, w której pojawiały się również konta określane jako "Maga-style accounts".

W mediach społecznościowych rozpowszechniano także fałszywe twierdzenia, jakoby król miał przejść na islam. Część materiałów miała zostać powiązana z farmami botów w Azji Południowo-Wschodniej, a Khan wskazywał również na aktywność związaną z Rosją, czy Chinami.

Problem nie ogranicza się jednak do najbardziej absurdalnych historii. W sieci pojawiały się również zmanipulowane fotografie księcia Williama i księżnej Kate z dziećmi, przedstawiające rzekomy wspólny urlop, a także przerobione zdjęcie Williama gratulującego żonie po ukończeniu National Three Peaks Challenge.

Były szef brytyjskiego National Cyber Security Centre Ciaran Martin podkreślał, że w obliczu takich treści odbiorcy powinni zachować szczególną ostrożność.

- Trwają prace nad tym, aby łatwiej było rozpoznawać fałszywe informacje. Jednak dopóki takie rozwiązania nie będą działać na szeroką skalę, będziemy musieli polegać na krytycznym myśleniu i sceptycyzmie ludzi, jeśli chodzi o informacje znalezione w Internecie - stwierdził.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski