Słodziki bez kalorii, ale nie bez wpływu? Nowe badanie wzbudza niepokój

Osoba dodająca słodzik do napoju
Słodziki bez kalorii, ale nie bez wpływu? Nowe badanie wzbudza niepokój
Źródło zdj. gł.: nensuria/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sięgasz po słodzik, by ograniczyć cukier? Nowe badanie sugeruje, że konsekwencje takiego wyboru mogą być bardziej złożone i trwalsze, niż dotąd sądzono. Niepokojące zmiany zaobserwowano nawet u kolejnych pokoleń, choć same nigdy nie miały kontaktu ze słodzikami.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

DD_20251001_Cukier_napisy
Słodziki przyspieszają dojrzewanie u dzieci - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Sukraloza i stewia zmieniały u myszy mikrobiom jelitowy, metabolizm glukozy oraz aktywność genów związanych m.in. ze stanem zapalnym i metabolizmem.
  • Część zmian występowała także w dwóch kolejnych pokoleniach, mimo że potomstwo nie otrzymywało słodzików; możliwym mechanizmem są zmiany epigenetyczne.
  • Sukraloza powodowała silniejsze i trwalsze zaburzenia niż stewia, ale wyników badań na myszach nie można jeszcze bezpośrednio odnosić do ludzi.

Sukraloza i stewia, czyli popularne zamienniki cukru

Sukraloza i stewia to popularne słodziki dostarczające bardzo mało energii lub praktycznie jej pozbawione. Stosuje się je jako zamienniki cukru, m.in. w napojach i żywności typu „light”.

Naukowcy z Universidad de Chile sprawdzili, czy ich spożywanie - poza bezpośrednim wpływem na organizm - może wywoływać zmiany widoczne także u kolejnych pokoleń.

- Zaintrygowało nas to, że mimo rosnącego spożycia tych dodatków częstość występowania otyłości i zaburzeń metabolicznych, takich jak insulinooporność, nie zmniejszyła się - wyjaśniła główna autorka publikacji dr Francisca Concha Celume.

Wpływ słodzików na organizm zbadano na myszach

Eksperyment przeprowadzono na myszach, które podzielono na trzy grupy. Pierwsza otrzymywała zwykłą wodę, druga - wodę z sukralozą, a trzecia - ze stewią. Zastosowane dawki słodzików odpowiadały ilościom zwykle spożywanym przez ludzi.

Następnie pozwolono myszom się rozmnażać, a badacze śledzili dwa kolejne pokolenia ich potomstwa. Młode osobniki przez całe swoje życie otrzymywały już wyłącznie czystą wodę.

Autorzy oceniali u nich tolerancję glukozy, czyli zdolność organizmu do utrzymywania prawidłowego stężenia cukru we krwi, skład mikrobiomu jelitowego oraz stężenie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych.

Sprawdzali również aktywność pięciu wybranych genów w próbkach pobranych z wątroby i jelit. Były one związane m.in. ze stanem zapalnym, metabolizmem oraz prawidłowym funkcjonowaniem bariery jelitowej.

Sukraloza i stewia zmieniały mikrobiom jelitowy myszy

Okazało się, że sukraloza (organiczny związek chemiczny, pochodna sacharozy) i stewia (naturalna substancja słodząca, pozyskiwana z liści rośliny Stevia rebaudiana) wywoływały wyraźne zmiany w organizmach myszy, jednak ich charakter i nasilenie zależały od rodzaju słodzika, pokolenia i płci zwierząt.

U osobników, które bezpośrednio dostawały badane substancje, zmieniał się skład mikrobiomu jelitowego, a poziom krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych był niższy.

Zmiany metaboliczne pojawiły się także u potomstwa

Następnie badacze sprawdzili, czy podobne różnice występowały także u potomstwa, które samo nie spożywało słodzików. Jak pokazały wyniki, w pierwszym pokoleniu pogorszoną tolerancję glukozy miały samce pochodzące od myszy otrzymujących sukralozę. Z kolei w drugim pokoleniu podwyższone stężenie glukozy na czczo występowało u samców z linii sukralozy oraz u samic z linii stewii.

W obu kolejnych generacjach wykryto również niższy poziom krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych.

Sukraloza wywoływała silniejsze i trwalsze zmiany

Jak wyjaśnili naukowcy, silniejsze i bardziej trwałe zmiany wiązały się jednak z sukralozą. U zwierząt spożywających ten słodzik dochodziło do poważniejszych zaburzeń mikrobiomu - przybywało potencjalnie chorobotwórczych bakterii, a ubywało gatunków uznawanych za pożyteczne.

Sukraloza zwiększała także aktywność genów związanych ze stanem zapalnym, a zmniejszała tych uczestniczących w regulacji metabolizmu. Niektóre z tych różnic pozostawały widoczne jeszcze w drugim pokoleniu potomstwa.

Stewia również wpływała na aktywność badanych genów, jednak efekt ten był słabszy i nie utrzymywał się równie długo.

Słodziki mogą wpływać na podatność na zaburzenia metaboliczne

Zdaniem autorów wykryte zmiany mogą zwiększać podatność na zaburzenia metaboliczne w określonych warunkach, np. przy diecie bogatej w tłuszcz.

Jednocześnie zaznaczyli oni, że wyników eksperymentu na myszach nie można na razie bezpośrednio odnosić do ludzi. Badanie nie wyjaśniło też, dlaczego obserwowane zmiany pojawiły się u potomstwa, które samo nie otrzymywało słodzików.

Zmiany epigenetyczne mogą odpowiadać za wpływ na kolejne pokolenia

Naukowcy podejrzewają, że mogą za to odpowiadać zmiany epigenetyczne, czyli takie, które wpływają na aktywność genów bez zmiany sekwencji DNA. Jedną z możliwych przyczyn może być również zaburzona produkcja krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych przez bakterie jelitowe.

- Celem naszych badań nie jest wzbudzanie niepokoju, lecz zwrócenie uwagi na potrzebę dalszych analiz - podsumowała dr Concha Celume.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Katarzyna Czechowicz, oprac. Teofila Siewko
Czytaj także: