Co obcokrajowcy myślą o języku polskim?
Sofia Lebiediewa zakochała się w języku polskim, gdy miała 16 lat.
- Stwierdziłam, że tylko to, co chcę robić, to uczyć się, zrozumieć cokolwiek, chociaż troszkę - powiedziała.
Słowem, które szczególnie ją zauroczyło była "książeczka".
- Trzeba wyciągnąć usta troszkę w trąbeczkę, żeby wypowiedzieć "książeczkę". To słowo jakoś tak gilgocze w język, w mózg. Bardzo ładnie się wypowiada - wyjaśniła.
W nauce języka Sofii bardzo pomogło słuchanie polskiej muzyki oraz prof. Jerzego Bralczyka.
Język polski oczami obcokrajowca. Co jest w nim najtrudniejsze?
Mijin Mok pochodzi z Korei. W Polsce skończyła polonistkę i uczy Koreańczyków języka polskiego. Szczególnie kłopotliwa jest dla niej wymowa i gramatyka.
- Dużo przypadków macie, odmiana, a jeszcze czas przeszły, to wtedy jeszcze gorzej - wyznała.
Natomiast Sofia Lebiediewa największe problemy ma z dopełniaczem.
- To jest moja zmora. Nigdy nie wiadomo, czy jest "a" czy "u" w rodzaju męskim, ponieważ rodzaj męski w pojedynczej liczbie nie jest wyłącznie rodzajem męskim. Dzieli się na męskorzeczowy, męskoosobowy, męskozwierzęcy - tłumaczyła.
Na koniec obie panie wzięły udział w krótkim dyktandzie. Jak sobie poradziły ze słowami "chrząszcz" i "żółć". Czy zapisały je poprawienie? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Pozdrowienia na papierze. Czy nadal wysyłamy pocztówki z podróży?
- Pasja zakuta w stal. Polscy rycerze zostali mistrzami świata
- Zrezygnowała z kariery w korporacji, by pracować z końmi. "Zawsze do zwierząt mnie ciągnęło"