Zajęcia dodatkowe dla dzieci i rodzice pod presją. "Ważna też jest nuda"

Zajęcia dodatkowe. Czy są potrzebne dzieciom?
Rodzice pod presją dodatkowych zajęć dla dzieci
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Paweł Wodzyński
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Spora część rodziców uważa, że wiedza i umiejętności, które dzieci wynoszą ze szkoły, to za mało i wysyłają je na zajęcia dodatkowe. Czy za tą decyzją faktycznie stoi tylko troska o przyszłość młodego człowieka? Czy nasze pociechy naprawdę tego potrzebują? O tym w Dzień Dobry TVN rozmawiały Klaudia Silva, mama dwójki dzieci i Maria Wolna-Pasek, mama trójki dzieci.

Czy warto posyłać dziecko na zajęcia dodatkowe?

Klaudia Silva wyznała, że zaplanowanie tego czasu po szkole nie było takie proste i rzeczywistość mocno weryfikowała te plany.

- Moje dziecko zmieniło system nauczania z polskiego, przedszkolnego, nagle na system brytyjski szkolny. Kończyła zajęcia o godzinie 15.00 i już była tak zmęczona. Tu nie chodziło o zmianę języka, tylko o nowy rytm dnia. O wstawanie wczesne, jechanie do szkoły. Wybrała sobie 3 zajęcia dodatkowe, które ją interesowały, ale niestety po pierwszym semestrze, nawet nie po pół roku, stwierdziłam, że "stop", tutaj jest za dużo. Ona wracała ze szkoły i kilka razy było tak, że usnęła w samochodzie i obudziła się dopiero rano - wspominała mama dwójki dzieci.

Maria Wolna-Pasek przy pierwszym dziecku bała się, że wpadnie w pułapkę zajęć dodatkowych.

- Ale właśnie z uwagi na moje wykształcenie (jest pedagogiem) wiedziałam, że dziecko po pierwsze musi mieć równowagę we wszystkim, musi być balans. Po drugie to, że my chcemy i nam się wydaje, nawet, że dziecku się wydaje, że czegoś chce. Trzeba mierzyć chęci na zamiary. Trzeba wiedzieć o tym, że w życiu dziecka ważna też jest nuda i jak się nudzimy to wtedy różne, fajne, kreatywne rzeczy się dzieją, zdarza się magia czasami - podkreśliła mama trójki pociech.

Presja na zajęcia dodatkowe dla dzieci

Zdarza się, że niektórzy pod wpływem presji ze strony innych rodziców decydują się wysłać swoje dziecko na jakieś zajęcia dodatkowe.

- Mam 44 lata, nie chodziłam na żadne zajęcia dodatkowe. Chodziłam do szkoły muzycznej na pianino, ale zrezygnowałam, może też chciałam mieć więcej czasu po południu, a nie być w takim rytmie, że są jeszcze zajęcia jakieś obowiązkowe dodatkowe. Skończyłam studia, dwa razy podyplomowe, jestem influencerką, mam czas nienormowany, dużo bardzo czasu spędzam z dziećmi, nie mam takiego korpo rygoru, że muszę przez 8 godzin być w pracy. Pomimo tego, że nie miałam "lepszego startu" za dzieciaka, to myślę, że w dorosłym życiu jakoś sama umiałam odnaleźć, co jest dla mnie dobre, to, co będzie dobre dla moich dzieci, dla mojej rodziny. Uważam, że te zajęcia dodatkowe, jeśli dziecko się spełnia i chce, i rodziców na to stać, to jest super. Ale jeśli dziecko nie korzysta z zajęć dodatkowych, to nie uważam, że jest to gorszy start dla dziecka - podsumowała nasza gościni.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik