Szał zakupów przed rozpoczęciem roku szkolnego
To ostatni weekend przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. W centrach handlowych trwa gorączka zakupów - rodzice i dzieci polują na zeszyty, kredki i plecaki. - Widać, że każdy pyta o to samo, kupuje to samo. Czy to jest nerwowa atmosfera? Bardziej podekscytowanie. W naszym przypadku to pierwsza klasa, więc to "nowe rozdanie" - stwierdziła jedna z pań spotkanych w sklepie papierniczym.
Szkolne zakupy bywają kosztowne. Według jednego z ostatnich badań najwięcej rodziców planuje przeznaczyć na wyprawkę do pięciuset złotych, blisko co dziesiąty wyda ponad tysiąc złotych. Zaledwie jeden na stu rodziców zakłada, że zmieści się w kwocie stu złotych.
- Jest cały sklep ludzi. Dzieci grzebią, wyciągają, mieszają, ale są przesympatyczne. Rodzice mają problem, bo jest dużo nowych rzeczy - zauważyła właścicielka księgarni i sklepu z artykułami szkolnymi Małgorzata Kielczyk.
Szkolna wyprawka z głową. Jak kupić wszystko i nie przepłacić?
Sklepowe witryny kuszą pięknymi plecakami, nowymi piórnikami, kolorowymi flamastrami i dodatkami, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. To wszystko sprawia, że kompletowanie wyprawki może stać się nie tylko kosztowne, ale i czasochłonne. Według eksperta ds. sprzedaży Pawła Szymkowa do szkolnych zakupów warto wcześniej się przygotować na tyle dobrze, by nie ulec emocjom w sklepie.
- Wpływają na nas trzy rodzaje presji: praktyczna, psychologiczna i marketingowo-społeczna. Co jest na topie, co TikTok podpowiada. Największy błąd to połączyć te trzy presje i się im poddać. Zróbmy priorytetyzację zakupów: A, B, C - poradził ekspert.
W pierwszej - najważniejszej - grupie znajdują się niezbędne przedmioty - zeszyty, trampki na WF. W drugiej - takie rzeczy, które fajnie byłoby posiadać, ale nie są konieczne. W kategorii C są rzeczy całkowicie zbędne.
Ewa Frej jest mamą sześciorga dzieci, więc ma ogromne doświadczenie w kwestii kompletowania wyprawki. Jej podstawową zasadą są samodzielne zakupy - kobieta najpierw ustala z dziećmi, co jest potrzebne i później sama kompletuje wyprawkę, co przyspiesza proces i pozwala kontrolować domowy budżet.
- Kocham zakupy papiernicze, ale trzeba to racjonalizować. Jest dużo pułapek, świetne produkty można kupić dużo taniej. [...] Przy starszych dzieciach ustala się budżet i mają kupić: to, to i to. Jak na czymś przyoszczędzą, to mogą dokupić sobie coś ekstra - podsumowała Ewa Frej.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Nauka pierwszej pomocy w ramach zajęć z wychowawcą. Ratownik: "Boję się bylejakości"
- Jak przygotować dziecko (i siebie) na pierwszy dzień w szkole? Poradnik dla rodziców
- Małgorzata Tomaszewska i jej syn na rozpoczęciu roku szkolnego. Fanki o stylizacji: "Jacy eleganccy"