Gaslighting w relacjach. Jak działa i dlaczego jest tak groźny? "Oprawca ma całkowitą kontrolę nad związkiem"

BWAL1898
DD_20260319_Gaslighting
Gaslighting to podstępna forma przemocy emocjonalnej, która opiera się na kłamstwie, braku szacunku, zaprzeczaniu i bezwzględnej manipulacji. Ofiara gaslightingu zaczyna tracić zaufanie do siebie, swoich uczuć, a nawet poczytalności. Towarzyszy jej zdezorientowanie, lęk i wstyd. Jak takie zachowania rozpoznać i bronić się przed manipulacją? O tym opowiedziały nam Katarzyna Kucewicz, psychoterapeutka, ekspertka DDTVN oraz Jagoda Urban, która doświadczyła gaslightingu.

Czym jest gaslighting?

Gaslighting to proces, w którym jedna osoba systematycznie podważa rzeczywistość drugiej, jej pamięć, emocje i interpretację wydarzeń. Z zewnątrz często wygląda to niepozornie, bo nie są to spektakularne zachowania, tylko powtarzalne komunikaty: "przesadzasz", "to się nie wydarzyło", "znowu coś sobie dopowiadasz", "masz problem z pamięcią". Ich wspólnym mianownikiem jest to, że za każdym razem odbierają prawo do własnego doświadczenia. Z czasem ofiara zaczyna się tłumaczyć z rzeczy, które wcześniej były dla niej oczywiste, sprawdzać, czy na pewno dobrze pamięta, tracić zaufanie do własnych emocji.

- Doświadczenia są bardzo trudne, dlatego że dzieją się cały czas. To nie są jednorazowe sytuacje, kiedy ktoś mówi, że źle coś pamiętasz albo przesadzasz z tymi swoimi emocjami, ciągłe podważanie naszej pamięci, czyli źle to kojarzysz, źle to pamiętasz, to było inaczej. Podważanie naszych emocji, czyli "jesteś taka rozhisteryzowana, jesteś taki nerwowy, to twoja wina, że jesteś taki". I co najważniejsze, podważanie interpretacji, czyli "to było inaczej" - powiedziała psychoterapeutka.

Jak przyznała ekspertka, mechanizm działa dlatego, że uderza jednocześnie w trzy obszary: pamięć, emocje i interpretację. Jeśli ktoś konsekwentnie podważa wszystkie trzy, nasz umysł zaczyna szukać błędu w sobie, zwłaszcza jeśli zależy nam na tej relacji i ta osoba jest dla nas ważna.

Warto odróżnić gaslighting od zwykłych nieporozumień, które zdarzają się w każdej relacji. W zdrowej relacji można się nie zgadzać, można mieć różne wersje wydarzeń, można nawet powiedzieć "przesadzasz", ale druga osoba nie odbiera nam prawa do własnej perspektywy. W gaslightingu nasza wersja jest systematycznie unieważniana, nie ma miejsca na "ja tak to czuję", a rozmowa nie prowadzi do zrozumienia, tylko do dezorientacji

- Jeżeli taka sytuacja ma miejsce jednorazowo, to może wywołać sprzeczkę i przechodzimy dalej. Natomiast jeżeli to jest permanentne, to osoba w pewnym momencie zaczyna wpadać w obłęd, wpadać w takie poczucie, że nic, co myśli, nie jest pewnie prawdziwe, że nie może na sobie polegać, że nie może sobie ufać - powiedziała Katarzyna Kucewicz.

Czy ten rodzaj przemocy jest wyrachowany, czy nieświadomy? Zdaniem terapeutki jest to świadome zachowanie, gdyż osoba stosująca ten mechanizm manipuluje, a tym samym przejmuje całkowitą władzę nad związkiem.

- To jest ktoś, kto albo sam był poddawany takiemu gaslightingowi przez swoich rodziców, ma to we krwi i robi to swojej partnerce, albo sprawdził to już parę razy na swoim doświadczeniu (np. w relacji z własną mamą, takie zachowanie sprawiało, że ta robiła to, co chce). Jeżeli ja cały czas kogoś podważam i ktoś zaczyna chodzić jak w zegarku, to ja się uczę, że to działa. Jest to jak najbardziej intencjonalne i służy temu, żeby mieć całkowitą kontrolę nad związkiem – powiedziała Katarzyna Kucewicz.

Co więcej, eksperta dodała też, że w tego typu relacjach na początku wszystko jest piękne, a wręcz przerysowane.

- Są zachywty, bardzo często takie wręcz przesadne, więc osoba czuje się wyjątkowo. Jeżeli na przykład dziewczyna nie jest super pewna siebie, to kiedy ktoś ją tak obsypuje komplementami, czy zachwytami, to ona czuje, że wzrasta, jest jej fajnie. Później dopiero, jak już kobieta się czuje przywiązana, zakochana, czy mężczyzna, bo mężczyzna też może paść ofiarą gaslightingu, zaczyna się cały ten proceder - podsumowała.

Ofiara gaslightingu dziś pomaga innym

Jagoda Urban jest fotomodelką, na co dzień pracuje jako marketingowiec, a na swoim profilu wspiera kobiety, które doświadczyły toksycznych relacji. Sama przyznaje, że była ofiarą przemocy zwanej gaslightingiem.

- W moim związku było tak, że ciągle byłam obwiniana o wszystko. Kiedy komunikowałam swojemu partnerowi, że na przykład źle się z czymś czuję, z jakimiś zdarzeniami, które następowały w naszej relacji, słyszałam, że jestem przewrażliwiona, że jestem histeryczką, że to ze mną jest problem. Ja mam też zdiagnozowane ADHD, więc bardzo często się odnosił do tego ADHD, że ze mną się nie da wytrzymać i bardzo ciężko było w takiej relacji mi funkcjonować – wspomina.

Koszty relacji były bardzo duże, Jagoda z dosyć pewnej dziewczyny stała się niepewna siebie, straciła poczucie własnej wartości, zaczęła wątpić w to, co czuje i w to, co myśli.

- Zaczęłam cierpieć na bezsenność, zaczęły wypadać mi włosy, osłabiłam swoje kontakty z przyjaciółmi – powiedziała.

Obecnie Jagoda stara się pomagać kobietom, które doświadczają podobnych sytuacji. Jak przyznaje, warto prowadzić zapiski, by nie dać się zwariować. Dzięki dziennikowi, zawsze można wrócić do przeszłości i zweryfikować, czy nasza wersja jest zgodna z prawdą, czy ktoś próbuje nas oszukać.

- Zalecam to kobietom, daję takie porady, żeby zapisywały, po prostu żeby dzięki tym zapiskom miały takie poczucie, że nie wariują w tym wszystkim, bo to jest naprawdę perfidna manipulacja – dodała.

Gaslighting w relacjach. Jak działa i dlaczego jest tak groźny?
Gaslighting w relacjach. Jak rozpoznać manipulację i chronić siebie?
AWAL0265
AWAL0258
AWAL0263
+1
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także: