Jak zaoszczędzić na świątecznych zakupach? "To się wydaje śmieszne"

GettyImages-2221916942
Sprytne patenty na świąteczne zakupy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Wchodzimy już w przedświąteczną, wielkanocną krzątaninę i planowanie zakupów spożywczych. Jak nie przepłacać w sklepach i mieć w ryzach domowy budżet? Porady na oszczędności zdradziły nam łowczynie promocji, Antonina Grzelak, znana w sieci jako Pan Paragon oraz Anna Stalmach, fanka sprytnych zakupów, w sieci znana jako Ogarniara.

Sprytne zakupy spożywcze

Sprytne kupowanie to wbrew pozorom nie jest polowanie na absolutnie najniższą cenę wszystkiego. To raczej podejście: kupuję to, czego naprawdę potrzebuję, w możliwie najlepszej cenie i jakości. Czyli planuję, sprawdzam promocje i nie daję się złapać na marketingowe sztuczki.

Sklepy i producenci bardzo dobrze wiedzą, jak sprawić, żebyśmy wrzucili do koszyka więcej, niż planowaliśmy i my też musimy to wiedzieć, znać ich metody i chwyty. Sprytny konsument to taki, który ma plan zakupów, sprawdza ceny i wie, kiedy promocja jest naprawdę okazją, a kiedy tylko wygląda jak okazja. I nie idzie do sklepu spożywczego głodny.

- To jest gra pomiędzy nami jako konsumentami, a sieciami handlowymi i producentami. Chodzi o to, że my chcemy grać w tę grę, ale w taki sposób, żebyśmy wygrywali jak najwięcej. Czyli musimy być świadomymi konsumentami, planować zakupy, kupować tylko to, co jest potrzebne i przede wszystkim znać wszelkiego rodzaju sztuczki, jakie producenci czy sieci handlowe na nas stosują, żeby się do nich móc świadomie ustosunkować - podkreśliła Antonina Grzelak.

Łowcy promocji. Jak kupować taniej?

Jak możemy realnie zaoszczędzić podczas zakupów spożywczych? Wertowanie gazetek, wielosztuki, aplikacje dyskontowe z promocjami czy promocje w sklepie - opcji jest wiele, jednak nie wszystkie działają na naszą korzyść.

Gazetki czy aplikacje dyskontów naprawdę mogą pomóc, bo często pozwalają zobaczyć promocje wcześniej i zaplanować zakupy. 

- Przed zakupami trzeba się przede wszystkim najeść i wyspać. Nie kupujemy na głodnego. To się wydaje śmieszne, ale faktycznie badania pokazują, że kiedy idziemy do sklepu na głodnego, kupujemy nawet o kilkanaście procent więcej produktów niż planowaliśmy. Druga rzecz to jest zmęczenie. Jak idziemy zmęczeni do sklepu, to tracimy trochę koncentrację, trochę czujności. Byle szybciej. Jesteśmy też bardziej podatni na impulsy i zdekoncentrowani. No to w takim stanie tej gry nie wygramy. Trzeba jednak być skupionym i cały czas kombinować, myśleć, żeby faktycznie nie kupować więcej – tłumaczyła nasza gościni.

Natomiast trzeba uważać na promocje typu "kup 3 w cenie 2" czy "2+1 gratis". One są korzystne tylko wtedy, kiedy naprawdę potrzebujemy tej ilości produktu, produkt można zamrozić lub należy do tych z długą datą ważności.

- Nawet jeśli chodzi o taką świadomość ekologiczną, bardzo dużo jedzenia się po prostu marnuje. Dajemy się nabierać na te różnego rodzaju sztuczki, kupujemy zbyt dużo. Na przykład na promocję 3 plus 1 albo 5 plus 5 albo w jakichkolwiek konfiguracjach kupujemy za dużo, mimo że tego nie potrzebujemy. Później w śmieciach ląduje najczęściej nabiał, warzywa i owoce i pieczywo – wyliczała.

Anna Stalmach poradziła, że prowadząc gospodarstwo domowe, warto stosować trik FIFO - First In, First Out. 

- To jest taka zasada, w której mamy na przykład jogurty w lodówce. Chodzi o to, że jeśli dokupujemy tych samych produktów, to żeby dawać te, które kupiliśmy, które mają dłuższą datę przydatności, na tył lodówki. W ten sposób sięgamy po te, które mają krótszą datę przydatności, żeby zużyć - wyjaśniła.

Domowe zapasy czekają na zużycie. Planuj zakupy

Przed wyjściem do sklepu warto sprawdzić także domowe zapasy. W spiżarkach, zamarażarkach czy w lodówce często posiadamy produkty, które wymagają szybszego spożycia. Zamiast kupować kolejną porcję nabiału czy pieczywa, warto pozbyć się tego, co już posiadamy.

- Mi się bardzo podoba takie sformułowanie, żeby najpierw zrobić zakupy we własnym domu, czyli przejrzeć, co mamy w lodówce, co mamy w zamrażarce, bo często tam się kryją rzeczy, które już bardzo dawno nawet nie wiemy, że istnieją. Planowanie zakupów też jest bardzo ważne, szczególnie w kontekście świąt. Warto zrobić listę zakupów na podstawie tego, co tak naprawdę będziemy przygotowywać, a nie na ślepo iść i kupować pod kątem impulsu promocji – mówiła ekspertka.

W sklepach powinniśmy zwracać uwagę na triki dyskontów. Jednym z nich jest zjawisko zwane downsizing. Twoja ulubiona czekolada nie drożeje, mimo że ceny konkurencyjnych czekolad lecą w górę? Sprawdź, czy nadal waży tyle samo, co wcześniej.

- Bardzo ciekawa rzecz. Jeżeli zbliżamy się teraz do Wielkanocy, to taki paskudny downsizing potrafi nam popsuć najlepsze wypieki. Bo produkty nie będą zgadzały się z przepisem. Kostka masła nie będzie miała 250 gramów, a 180 - ostrzegła Atonina Grzelak.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: