Ile w tym roku będzie kosztować nas Wielkanoc? "Są produkty, które potaniały"

ZIEMLINSKA_ILE_BEDA_KOSZTOWALY_SWIETA_WIELKANOCNE_BLUR_LEKTOR_POPR
Wielkanocne zakupy – ile zapłacimy w tym roku
Źródło: Dzień Dobry TVN
Wielkanoc 2026 zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią pojawiają się pytania o koszt świątecznego stołu. Czy tradycyjne potrawy mogą w tym roku kosztować Polaków więcej niż w poprzednich latach? Sprawdziliśmy, jak wyglądają ceny w sklepach.

Wielkanoc 2026 – ile wydamy na święta?

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią coroczny obowiązek przygotowania świątecznego stołu. Tradycyjne potrawy, takie jak jajka, biała kiełbasa, mazurek czy sernik muszą pojawić się na talerzach. Pojawia się jednak pytanie, ile w tym roku zapłacimy za świąteczny koszyk?

Zdania Polaków na ten temat są mocno zróżnicowane. Niektórzy podchodzą do wydatków praktycznie i nie liczą kosztów.

- Nigdy nie liczę takich wydatków, po prostu to, co potrzeba, to się kupuje – przyznał jeden z respondentów. Inni starają się szacować kwoty na osobę – według niektórych będzie to około 200 zł.

Są też osoby, dla których przygotowania wiążą się ze znacznie większymi kosztami.

- Przyjeżdżam na święta i zostało wszystko już opłacone. Od osoby to kosztuje nas na cztery dni 1260 zł – mówiła jedna z ankietowanych. Inni wskazywali wydatki rzędu 800 zł na dwie osoby, a jeszcze inni szacowali koszty świąt dla całej rodziny nawet na 1500–2000 zł.

Wielkanoc 2026. Inflacja a koszt świąt

Z danych IBRIS wynika, że w ubiegłym roku przeciętne wydatki polskiego gospodarstwa domowego na Wielkanoc wyniosły około 940 zł. Najczęściej deklarowany budżet to 200–300 zł na osobę, co oznacza, że czteroosobowa rodzina mogła wydać nawet 800-1200 zł na przygotowanie tradycyjnych potraw. Jak będzie w tym roku?

Respondenci mają różne przewidywania: część spodziewa się wyższych cen niż przed rokiem, inni twierdzą, że różnice będą niewielkie.

- "Pełno droższe jak w zeszłym roku, ale da się wytrzymać". "Uważam, że będą droższe, bo wszystko bardzo podrożało" - słyszymy.

- Tegoroczne święta będą droższe, ale na szczęście niewiele droższe, bo inflacja według danych, przynajmniej oficjalnych, jest opanowana. Ja wiem, że to stoi w sprzeczności z tym, co ludzie czują, bo mamy wrażenie, że jest coraz drożej i że to wcale nie wyhamowało, natomiast przynajmniej to, co my jako ekonomiści widzimy, to musimy powiedzieć, że tak, wciąż jeszcze ceny rosną, ale już bardzo powoli – zauważył dr hab. Bartłomiej Biga, prodziekan kolegium gospodarki i administracji publicznej UEK.

Wielkanoc 2026 - ile kosztują świąteczne produkty

Sprawdziliśmy ceny podstawowych produktów na wielkanocny stół. Część z nich jest dziś droższa niż rok temu. Więcej zapłacimy m.in. za jajka, białą kiełbasę, majonez czy mąkę. Są jednak produkty, które potaniały, przede wszystkim masło i część nabiału, w tym twaróg potrzebny do wielkanocnego sernika. 

W efekcie podstawowy koszyk wielkanocny jest dziś nieco droższy niż rok temu, choć różnice nie są duże. Podobnie jest z wielkanocną święconką, także w tym przypadku za produkty zapłacimy dziś nieco więcej niż przed rokiem. 

- Teraz wahania cen są niewielkie, w jedną, w drugą stronę. To się po prostu zdarza, czasami to wynika z szeregu drobnych różnic i te różnice na każdym z tych produktów właśnie nie są wielkie. My wciąż z tyłu głowy mamy te ceny sprzed pandemii, kiedy w 2019, 2020 roku z dzisiejszej perspektywy było bardzo tanio. I teraz, mimo że inflacja wyhamowała, no to przecież wysokie ceny zostały. Już przestały tak bardzo rosnąć, ale wciąż są znacznie wyższe od tego, co pamiętamy – podkreślił ekonomista.

Co ciekawe, wzrost wydatków Polaków na święta to nie tylko efekt rosnących cen, ale także zmiany zachowań konsumenckich. Po okresie oszczędności związanych z pandemią Polacy zaczynają kupować chętniej i więcej, częściej wybierając większe zakupy na raz, podobnie jak w modelu amerykańskim, zamiast wielu małych cotygodniowych zakupów typowych dla Europy.

- Polacy wydadzą więcej na święta nie tylko dlatego, że rosną ceny, niewiele, ale jednak rosną, ale także dlatego, że polski konsument znów łapie wiatr w żagle. Do tej pory było dla nas zaskakujące, bo mimo całkiem sporego wzrostu przeciętnych wynagrodzeń, polscy konsumenci byli bardzo ostrożni. Wszystko wskazuje na to, że próbowali po prostu odbudować swoją poduszkę finansową, która była naczerpnięta w czasach pandemii. A teraz małymi krokami widzimy, że kupują więcej, kupują chętniej. I przeszliśmy na taki model amerykański, bo w europejskim jest tak, że robimy często zakupy kilka razy w tygodniu mniejsze, natomiast Amerykanie z reguły raz w tygodniu jadą na bardzo duże zakupy. I tak się dzieje w Polsce – podsumował dr hab. Bartłomiej Biga.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: