Codziennie witają klientów z uśmiechem, zamieniają kilka zdań i dbają o przyjazną atmosferę przy stoisku. Dla wielu kupujących to po prostu szybkie zakupy, ale rzeczywistość pracy na targowisku wygląda zupełnie inaczej. Handlarze zaczynają dzień wtedy, gdy większość ludzi jeszcze śpi. Wczesne pobudki, dojazdy i długie godziny pracy w trudnych warunkach, wietrze, deszczu, upale czy mrozie to ich codzienność.
- Wstaję rano. W piątki i soboty jestem już o 3:30 na nogach. W tygodniu idziemy do pracy na godzinę 7. Godzina 16 jesteśmy w domu. To jest ciężka praca, ale daje dużo satysfakcji. Każdego klienta traktujemy indywidualnie. To jest styl życia- powiedziała Mirosława Karlińska.
Rytm pracy zmienia się wraz z porami roku. Latem sprzedawcy pojawiają się jeszcze wcześniej, by uniknąć największych upałów.
- Latem przyjeżdżamy na targowisko rano, bo później jest gorąco. Klienci wolą robić zakupy rano - dodała Dorota Jędrzejewska. Sprzedawczyni zwróciła uwagę także na to, że targowisko to nie tylko miejsce pracy, ale też społeczność. Relacje budowane przez lata sprawiają, że ludzie czują się tam jak w rodzinie.
Praca na targu - czy można się jej nauczyć?
Dla wielu to tylko handel, ale dla osób związanych z targowiskiem to coś znacznie więcej. Czy tego zawodu można się nauczyć, czy też trzeba się z nim po prostu urodzić?
Mirka Karlińska jest trzecim pokoleniem pracującym na bazarku. Wychowała się pod ladą i od najmłodszych lat uczyła fachu.
- Wiedziałam, ze będę w handlu i oddam temu serce (…) Podstawą pracy na bazarku jest podejście do klienta, uśmiech. Spotykamy się z naszymi klientami bardzo często. Ja już prowadzę działalność 30 lat, mam pawilony na targowisku. Jest pełne zaufanie do naszych towarów – podkreśliła.
Podobną drogę przeszła Dorota Jędrzejewska, która zaczynała pracę na targowisku razem z mężem w 1990 roku. Początkowo miało to być jedynie tymczasowe zajęcie, jednak szybko przerodziło się w stały sposób na życie.
- Na targowisku handluje jeszcze siostra mojego męża. Wszystko zaczęło się od teściowej, która pojechała na giełdę spożywczą i tak w nas zakorzeniła ten handel – wspominała.
Choć doświadczenie i praktyka są ważne, obie nasze gościnie zgodnie przyznają, że nie wszystkiego da się nauczyć. - Ten uśmiech, szczerość, zaufanie, komunikacja. To trzeba mieć we krwi - podsumowały.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Jak bezpiecznie robić zakupy na targu? "Żeby nie doprowadzić do katastrofy żywieniowej"
- Jak kupować żywność na bazarku? "Powinno wzbudzić naszą czujność"
- Czy ktoś jeszcze robi zakupy na bazarku? "Przychodzą do nas całe rodziny"
Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Źródło zdjęcia głównego: ddtvn