Krzysztof Chojecki - nauczyciel inny niż wszyscy
Krzysztof Chojecki, dziś kojarzony z pasją do matematyki i nowoczesnym podejściem do edukacji, w młodości wcale nie był prymusem z królowej nauk. Wręcz przeciwnie - jak sam wspomina, szkolne doświadczenia z tym przedmiotem były dla niego wyjątkowo trudne.
- W liceum miałem matematykę rozszerzoną i to była dla mnie czarna magia. Byłem z niej najsłabszy - mówi w reportażu Dzień Dobry TVN.
W dzieciństwie dodatkowym wyzwaniem, z którym się mierzył, okazały się dla niego problemy rodzinne.
- Moi rodzice rozstali się, kiedy byłem bardzo mały, więc ja nie pamiętam takiej pełnej rodziny. Był też problem z alkoholem w mojej rodzinie. Wchodząc w okres dojrzewania, to już nie była ciekawa piłka, tylko używki, marihuana, haszysz. Jedynym takim męskim wzorcem był dziadek. Był takim mitycznym bohaterem. On był wykształcony, był głównym księgowym i zawsze chciałem być jak dziadek, więc mama mnie pchała w tym kierunku. Bardzo przygotowywałem się do matury rozszerzonej z matematyki, ale wynik, który uzyskałem, był bardzo niski. Dostałem się na studia matematyczne tylko dlatego, że były tam wolne miejsca - opowiada Krzysztof.
Gdy kończył studia, jego życie po raz kolejny zostało wystawione na próbę. U mamy Krzysztofa zdiagnozowano nowotwór.
- Pojechaliśmy razem z mamą na odebranie dyplomów. Wtedy już się bardzo źle czuła. Zobaczyła uczelnię, na której studiowałem, trzymała mój dyplom w dłoniach i była dumna z tego bardzo - wspomina bohater materiału Dzień Dobry TVN.
Śmierć mamy stała się momentem przełomowym, ale także początkiem najtrudniejszego okresu w jego życiu.
- Pogłębiło się moje uzależnienie po śmierci mamy. Wtedy to już nie miałem żadnych zahamowań i leciałem przez ponad rok po bandzie. Mój umysł ogarnęła tak ogromna ciemność, że miałem próbę odejścia do mamy - wyznaje nauczyciel.
Walka Krzysztofa Chojeckiego z nałogami
Przełom nastąpił, gdy Krzysztof zdecydował się pójść na meeting osób uzależnionych. To właśnie tam rozpoczęła się jego droga do trzeźwości i odbudowy życia.
- Nie mam do czynienia z narkotykami od 10 lat. Pewnego dnia poznałem chłopaków z kanału Matura to bzdura, przybiłem piąteczkę, pogadałem o edukacji. Oni powiedzieli: "Fajne podejście do edukacji, mamy pomysł na projekt". Zacząłem wtedy nagrywać swoje filmy na YouTube'a. Pomyślałem sobie: "To teraz trzeba je wykorzystywać w szkole" - opowiada Chojecki.
Jego internetowe lekcje szybko zdobyły popularność, a on sam zaczął być kojarzony z nauczycielem, który potrafi tłumaczyć matematykę w sposób przystępny, spokojny i pełen zrozumienia.
Przez pięć lat uczył matematyki w szkole podstawowej. W tym roku szkolnym postanowił spróbować swoich sił w liceum.
Jego podejście szybko zostało zauważone.
- Różni się od innych nauczycieli, z którymi miałam do czynienia - mówi uczennica Hanna Szklarz.
Pedagożka specjalna i znajoma Krzysztofa, Gabriela Wojda, dodaje: "Uczniowie po pierwszej lekcji z Krzyśkiem przyszli do mnie i powiedzieli, że pan jest specyficzny, natomiast bardzo dobrze uczy i oni czują się bezpiecznie".
Nauczyciel matematyki ze spektrum autyzmu
Dwa lata temu Krzysztof usłyszał diagnozę: spektrum autyzmu w postaci zespołu Aspergera. Dla wielu osób taka informacja bywa trudna, ale dla niego stała się kluczem do zrozumienia siebie.
- Diagnoza dała mu możliwość zaakceptowania siebie, swojej inności - mówi Barbara Dubiecka-Kruk, znajoma nauczyciela.
Co więcej, jego sposób myślenia okazał się ogromnym atutem w pracy nauczyciela matematyki.
- To, że Krzysiek jest w spektrum, to jest jego absolutna supermoc matematyczna - podkreśla Gabriela Wojda.
Chojecki nie ogranicza się do pracy w szkole. Jego udział w programach telewizyjnych stał się sposobem na pokazanie, że matematyka może być ciekawa, a osoby w spektrum - niezwykle kompetentne i inspirujące.
- Poprzez udziały w tych programach Krzysztof z jednej strony chciał się pokazać, ale myślę, że miał poczucie misji, żeby pokazać, jak uczyć, że matma jest fajna, że spektrum może wyglądać inaczej - mówi Dubiecka-Kruk.
Po latach walki, poszukiwań i trudnych doświadczeń Krzysztof mówi dziś o sobie z dumą i spokojem.
- Mam pracę, w której się spełniam. Mam spotkania z młodzieżą, mam przyjaciół, których kocham, partnerkę. Generalnie jestem w miejscu, w którym zawsze chciałem być. To jest ciekawe, bo ja nigdy nie wierzyłem, że dotrę do tego miejsca - podsumowuje.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Czy Twój pies może mieć autyzm? Badacze doszli do zaskakujących wniosków
- Matka obraziła 5-latka w spektrum autyzmu. Wstrząsające nagranie z placu zabaw obiegło Internet
- Neuroróżnorodność w szkole należy zrozumieć, nie oceniać. "Wstyd narzucają dorośli"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Reporter: Mateusz Sadowski