Spędziła 58 godzin w zimnym Bałtyku i wsparła charytatywną zbiórkę. Karolina Szczepaniak: "Każdy ruch to był ból"

Karolina Szczepaniak zakończyła próbę przepłynięcia Bałtyku. Co działo się w wodzie?
Wpław przez Bałtyk - 115 km, 58 godzin i 500 tyś. zł - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Karolina Szczepaniak, psycholożka sportu, trenerka pływania, olimpijka i rekordzistka Guinnessa, po raz drugi podjęła próbę przepłynięcia wpław Morza Bałtyckiego ze Szwecji do Polski. Trasa liczyła aż 160 kilometrów. W Dzień Dobry Wakacje opowiedziała o emocjach, jakie przeżywała podczas tej niezwykłej wyprawy. W przedsięwzięciu wspierały ją dietetyczka Aleksandra Zackiewicz oraz trenerka Magdalena Olszewska. Jak wyglądały przygotowania do tego wyjątkowego sportowego wyzwania?

Karolina Szczepaniak 58 godzin płynęła przez Bałtyk

Walka z nieprzewidywalnym żywiołem wody, temperaturą oraz silnymi wiatrami nie były jej straszne. Karolina Szczepaniak kilka dni temu zakończyła próbę przepłynięcia Bałtyku wpław ze Szwecji do Polski. W wodzie spędziła aż 58 godzin. Choć nie ukończyła wyzwania, zbiórka charytatywna towarzysząca przedsięwzięciu pozwoliła zebrać blisko 500 tysięcy złotych na rzecz 14-letniego Piotra.

- Dla mnie te pieniądze oznaczają możliwości, aby mój syn stanął na nogi. Bez tych pieniędzy nie wiem, czy finansowo byśmy podźwignęli ten cały trud, a przed nami wielomiesięczna walka - mówił ojciec chłopca, Krzysztof Małolepszy.

Przerwanie pływackiego wyzwania wiązało się z ogromnymi emocjami. Choć Karolina Szczepaniak i jej zespół do końca wierzyli, że uda się dokończyć polsko-szwedzki dystans, trudności na trasie okazały się zbyt duże.

- Powiedziała, że jest zadowolona do tego, że podjęła decyzję sama. [...] Dla mnie to było fajne, że podjęła pierwszy raz chyba taką dorosłą, prawdziwą decyzję, z dbałością o siebie - podkreśliła trenerka Paulina Batorzyńska.

Pływacka próba Karoliny Szczepaniak

Karolina Szczepaniak w trakcie pływackiej wyprawy była wspierana przez swoje przyjaciółki, m.in. dietetyczkę Aleksandrę Zackiewicz oraz trenerkę Magdalenę Olszewską. Panie były nie tylko wsparciem mentalnym, ale i aktywnie uczestniczyły w organizacji akcji. - Jeżeli chodzi o karmienie, to podawaliśmy posiłki na linkach, które były zakończone karabińczykami, a do karabińczyków przypięte bidony z jedzeniem. Zazwyczaj w formie płynnej. To były różne posiłki, które rozpisała Ola, dietetyczka. Od ryżu z jabłkami, po rosół, który również gotowałam pod pokładem - wspominała Magdalena Olszewska.

Mimo ogromnego wysiłku i napotkanych trudności dla Karoliny cały czas najważniejszy był cel akcji charytatywnej.

- Chciałabym robić w życiu takie rzeczy bardziej inspirujące, bo mam jedno życie i chciałabym wykorzystać je po prostu w dobry sposób.  [...] Myślę, że było warto - stwierdziła pływaczka. Słona woda, w której przebywała, miała od 15 do 17 stopni Celsjusza. Trudne warunki atmosferyczne oraz długi czas spędzony w morzu sprawiły, że nie tylko była wycieńczona, ale i otarła swoje ciało o piankę pływacką, co wywołało rany.

- Każdy ruch to był ból. Tego nie da się opisać, jakie to było trudne. To, że udało się zebrać tyle pieniędzy, to jest niesamowite - podsumowała Karolina Szczepaniak.

Karolina Szczepaniak zakończyła próbę przepłynięcia Bałtyku. Co działo się w wodzie?
Karolina Szczepaniak
Karolina Szczepaniak
Karolina Szczepaniak
Karolina Szczepaniak
+1
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska
Reporter: Magda Nabiałczyk