Karolina Szczepaniak przerwała próbę przepłynięcia Bałtyku. "Ma sporo otarć oraz spuchnięte ciało"
Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Karolina Szczepaniak zakończyła próbę przepłynięcia Bałtyku
Karolina Szczepaniak zakończyła próbę przepłynięcia Morza Bałtyckiego wpław po 58 godzinach spędzonych w wodzie. Przez blisko trzy dni pływaczce towarzyszyła specjalna łódź wraz ze wspierającą ją załogą.
- Karolina jest pod opieką. Jest zmęczona i obolała, ma sporo otarć oraz spuchnięte ciało, ale poza tym jej stan jest stabilny - napisano na InstaStories zawodniczki.
Pływackiej próbie towarzyszyła zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację 14-letniego Piotrka, który w wyniku nieszczęśliwego skoku do wody doznał urazu kręgosłupa szyjnego. W ramach akcji udało się zgromadzić blisko 500 tysięcy złotych.
Na Instagramie Karoliny pojawiło się nagranie dokumentujące koniec wyzwania. W sieci nie zabrakło ciepłych słów od fanów pływaczki.
"Osiągnęłaś coś naprawdę wielkiego", "Bardzo duży wyczyn", "Brawo, jesteśmy z ciebie dumni", "Ściskam cię najmocniej, jak umiem. Dla mnie zawsze będziesz królową Bałtyku", "Jesteś wielka dziewczyno" - czytamy.
Karolina Szczepaniak - kim jest?
Karolina Szczepaniak jest utytułowaną polską pływaczką specjalizującą się w stylu zmiennym, dwukrotną reprezentantką Polski na igrzyskach olimpijskich - w Pekinie (2008) i Londynie (2012). Od pewnego czasu specjalizuje się w pływaniu długodystansowym oraz biciu rekordów wytrzymałościowych. Warto dodać, że jest rekordzistką świata w pływaniu ciągłym bez snu - 72 godziny i 177,785 km.
Po 17 latach profesjonalnej kariery postanowiła wycofać się ze sportu z powodu problemów zdrowotnych - chorowała na anoreksję. Po kilkuletniej przerwie i zmaganiach z chorobą wróciła do sportu ze zdwojoną siłą - tym razem w wersji ultra.
Więcej informacji na stronie eurosport.tvn24.pl.
Zobacz także:
- Pobiła rekord świata. Pływała przez 72 godziny bez snu i dłuższych przerw. "Jest ogromny ból"
- Karolina Szczepaniak przepłynęła niemal cały Bałtyk. "57 godzin bez snu"
- Mistrzyni floretu nie odpuściła treningów nawet w 8. miesiącu ciąży. Co na to lekarz?