- Sąd w Chinach uznał, że prezenty pieniężne dla dzieci stanowią ich własność osobistą.
- Ojciec wykorzystał 82 750 juanów dziecka na koszty własnego ślubu.
- Wyrok nakazuje zwrot pieniędzy i podkreśla, że środki mogą być używane tylko w interesie dziecka.
Sąd uznaje prawa dziecka do "czerwonej koperty"
Sprawa rozpoczęła się, gdy chłopiec mieszkał z ojcem w Zhengzhou w prowincji Henan i odkrył, że konto bankowe, na którym przechowywał pieniądze z Lunar New Year, zostało opróżnione.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Chłopiec pozwał ojca za użycie jego pieniędzy z tzw. "czerwonej koperty" (przyp. red. tradycyjny podarunek pieniężny wręczany dzieciom głównie podczas Chińskiego Nowego Roku, urodzin czy narodzin dziecka) na wydatki osobiste. Po przeprowadzce do matki dziecko dowiedziało się, że ojciec wykorzystał całą kwotę 82 750 juanów na koszty własnego ślubu.
Próby odzyskania pieniędzy przez chłopca i matkę były nieskuteczne, ponieważ ojciec twierdził, że pieniądze były dawane przez krewnych i znajomych przez lata i zwróci je dopiero, gdy dziecko osiągnie pełnoletniość.
Wyrok i konsekwencje prawne dla rodziców
Sąd w Chinach jasno określił, że rodzice mogą jedynie zarządzać majątkiem dziecka w jego interesie. Jak przekazały zagraniczne media, pieniądze przekazane nieletnim stanowią własność osobistą i rodzice jako opiekunowie mogą nimi zarządzać wyłącznie w interesie dziecka, na przykład na edukację czy leczenie.
Wykorzystanie tych środków na własne wydatki narusza prawa dziecka. Sprawa wywołała również szerszą debatę społeczną na temat tradycji wręczania "czerwonych kopert" i roli rodziców w zarządzaniu pieniędzmi dzieci.
Zobacz także:
- Widzowie Dzień Dobry TVN w 4 godziny odmienili los 16. dzieci. "Być może uratowaliśmy życie"
- Polacy odmienili los bohaterów cyklu "Dzieci Świata". "Mają zapewnioną edukację i wyżywienie"
- Mieszka w slumsach i marzy, by odmienić los rodziny. "Wiem, że mogę to zrobić, tańcząc w balecie"
Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Źródło: independent.co.uk
Źródło zdjęcia głównego: Rapeepong Puttakumwong/Getty Images