Podróż pociągiem z Julią Szeremetą
Julia Szeremeta urodziła się w Chełmie, ale swoje sportowe skrzydła rozwinęła w Lublinie, gdzie na co dzień mieszka. Michał Cessanis towarzyszył sportowczyni w kolejowej wycieczce z Warszawy do tego urokliwego miasta. Dłuższa chwila spędzona w wagonie pozwoliła im na spokojną rozmowę.
- Tak naprawdę przyszłam do liceum do Lublina, bo zmieniałam barwy klubu i od sześciu lat mieszkam tu. Ale cały czas moje życie się kręci - są albo zgrupowania, albo podróże. Tak naprawdę od 270 dni jestem poza domem - stwierdziła sportowczyni.
Lublin oczami Julii Szeremety
Julia Szeremeta zaprosiła Michała Cessanisa na wspólny spacer po Lublinie. Zawodniczka pokazała reporterowi najpiękniejsze miejsca tego miasta - zamek i wieżę widokową, a przy okazji opowiedziała o swoich sportowych początkach. Sport zainteresował młodą zawodniczkę gdy miała zaledwie 5 lat. Szybko okazało się, że Julia ma doskonałe predyspozycje do sztuk walki.
- W wieku trzynastu lat zaczęłam trenować boks. [...] Zmieniłam dyscyplinę z karate na boks, nadal zostałam w sportach walki - opowiadała pięściarka.
Po spacerze po miejskich uliczkach przyszła pora na wizytę w klubie 23-latki. Co ciekawe, Julia zdradziła, że sportowe wyzwania jej nie stresują - stara się zawsze pozostać skupiona.
- Tutaj są wszystkie treningi, dużo przygotowań, wylewam łzy i pot. Przed walką musi być dobra muzyczka, dobry humorek i żarty. U mnie stresu nie ma. Mój trener się śmieje i mówi, że nie mam układu nerwowego. [...] Po prostu robię swoją robotę - podsumowała olimpijka.
Zobacz także:
- Julia Szeremeta została mistrzynią Europy w boksie. Czym zaskoczy w tym roku?
- Julia Szeremeta ze srebrnym medalem Pucharu Świata. "Mogę zabezpieczyć swoją przyszłość"
- Julia Szeremeta nie miała powodów do radości. Okropne, co spotkało ją w Polsce