Kierowca posłuchał AI i nie chciał przyjąć mandatu. Kara wzrosła ośmiokrotnie. "Bolesna lekcja"
Dalsza część tekstu pod wideo:
Posłuchał AI podczas kontroli drogowej
Na ul. Korfantego w Zabrzu policyjny radar kilka tygodni temu zarejestrował Opla, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 14 kilometrów na godzinę. W świetle przepisów jest to wykroczenie zagrożone mandatem w wysokości 100 zł.
- Kiedy mundurowi z zabrzańskiej drogówki chcieli ukarać 30-latka mandatem w tej właśnie kwocie, ten stanowczo odmówił. Jak oświadczył w trakcie kontroli, gdy policjanci sprawdzali go w policyjnych systemach, skorzystał w międzyczasie z popularnego narzędzia sztucznej inteligencji, które doradziło mu, aby nie przyjmować kary na miejscu - opisywała Komenda Miejska Policji w Zabrzu.
Odmówił przyjęcia mandatu, dostał ośmiokrotnie wyższą karę
Zgodnie z procedurą mundurowi w takiej sytuacji skierowali wniosek o ukaranie do sądu, który po zapoznaniu się z materiałem dowodowym uznał 30-latka za winnego popełnienia wykroczenia.
- Orzeczona kara okazała się dla mężczyzny bolesną lekcją, aby nie zawsze wierzyć sztucznej inteligencji. Sąd wymierzył mu grzywnę w kwocie 800 złotych, czyli ośmiokrotnie wyższą niż pierwotny mandat - zaznaczyła policja. Mundurowi przypominają, że odmowa przyjęcia mandatu nie zwalnia z odpowiedzialności, a jedynie przekazuje sprawę do rozstrzygnięcia sądowi, który może orzec karę nawet wielokrotnie wyższą. Policjanci zaapelowali o rozsądek i korzystanie ze sprawdzonych źródeł wiedzy o przepisach prawa, zamiast polegania na często niezweryfikowanych poradach tworzonych przez sztuczną inteligencję.
Policjanci zabrzańskiej drogówki zatrzymali 30-letniego kierowcę, który przekroczył dopuszczalną prędkość o 14 kilometrów na godzinę. Mundurowi nałożyli na niego zgodny z taryfikatorem mandat karny w wysokości 100 złotych. Mężczyzna odmówił jednak jego przyjęcia, tłumacząc, że… pic.twitter.com/iHmMxePJxP
— Policja Śląska 🇵🇱 (@PolicjaSlaska) July 30, 2026
Zobacz także:
- Przez 10 lat miał bić, szarpać i poniżać żonę. Koszmar przerwał telefon sąsiadki
- 29-latek z niepełnosprawnością wzywał pomoc z balkonu. "Skarżył się na ból płuc i nóg"
- 31-latka zmarła na komendzie. Policjantka udostępniła zdjęcie z reanimacji. "To nie powinno mieć miejsca"