Jechał samochodem i ciągnął konia na linie. Zobacz nagranie. "Byłam w szoku"

Mrągowo. Koń ciągnięty na linie przy jadącym samochodzie - nagranie
Mrągowo. Koń ciągnięty na linie przy jadącym samochodzie - nagranie
Źródło zdj. gł.: Adam Bartosik/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Koń trzymany na lince biegł obok samochodu - taki widok zarejestrowała w okolicach Mrągowa jedna z podróżujących. Sprawą zajęła się policja. Funkcjonariusze zatrzymali nietrzeźwego mężczyznę, jednak dalsze decyzje mają zależeć również od oceny stanu zwierzęcia.
Kluczowe zagadnienia:
  • Do zdarzenia doszło w niedzielę, 26 lipca, po godzinie 15.
  • Konia prowadzonego obok samochodu nagrano w rejonie Mrągowa.
  • Linkę miał trzymać pasażer pojazdu. Mężczyzna został zatrzymany i był nietrzeźwy.
  • Kierowca samochodu był trzeźwy i nie poniósł konsekwencji.
  • Stan zdrowia konia ma ocenić lekarz weterynarii.

Dalsza część tekstu poniżej.

Bliźniacze szczęście w stadninie. "Źrebięta to dwa urwisy"
Bliźniacze szczęście w stadninie - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Koń trzymany na lince biegł obok samochodu. Świadkowie nagrali zdarzenie

Nietypową i potencjalnie niebezpieczną sytuację zauważyła pani Anna, która podróżowała z mężem z Olsztyna w kierunku Ełku. Kobieta zarejestrowała fragment zdarzenia, a film przekazała redakcji tvn24.pl za pośrednictwem KONTAKT24.

Według jej relacji do incydentu doszło w niedzielę, 26 lipca, krótko po godzinie 15. Samochód, obok którego poruszał się koń, znajdował się wówczas na rondzie za zjazdem z trasy S16.

- Jechaliśmy trasą ekspresową z Olsztyna do Ełku, kiedy zobaczyłam, że na rondzie, obok samochodu biegnie koń - wyjaśniła pani Anna, autorka nagrania.

Świadkowie widzieli całe zdarzenie jedynie przez krótki czas. Zanim kobieta rozpoczęła nagrywanie, koń miał już przez kilka sekund biec przy pojeździe. Następnie samochód wraz ze zwierzęciem skierował się w stronę zjazdu na Mrągowo.

- Widzieliśmy go dosłownie przez moment, może 10 sekund, zanim zaczęłam nagrywać. Później koń pobiegł za autem w kierunku zjazdu na Mrągowo. My pojechaliśmy w swoją stronę, więc nie wiem nawet, jak długo biegł. To, co widziałam na pewno - to, że przez okno od strony pasażera, ktoś trzymał linkę prowadzącą tego konia - relacjonowała pani Anna.

Pani Anna przyznała, że wcześniej nie spotkała się z podobnym sposobem traktowania zwierzęcia. Pierwszą reakcją było zaskoczenie, a dopiero później pojawiła się refleksja dotycząca zagrożenia.

- Byłam w szoku, po chwili przyszła kolejna myśl, że było to po prostu skrajnie niebezpieczne. Oboje z mężem byliśmy tak zdziwieni, że w tamtej chwili nawet nie pomyśleliśmy, aby zadzwonić po policję - powiedziała pani Anna.

Sytuacja rozgrywała się w ruchu drogowym. Koń biegł obok samochodu i był połączony z osobą znajdującą się wewnątrz pojazdu za pomocą linki. Każda nagła zmiana kierunku, zatrzymanie auta lub reakcja zwierzęcia mogły wpłynąć na przebieg zdarzenia. Z dostępnych informacji nie wynika jednak, by doszło do kolizji albo wypadku.

Mrągowo. Koń biegł na ruchliwej drodze przy samochodzie. Policja potwierdza

Informacje o zdarzeniu potwierdziła Komenda Powiatowa Policji w Mrągowie. Zgłoszenie wpłynęło do służb tego samego dnia, niedługo po godzinie 15.

Policja wskazała, że sytuacja miała miejsce na drodze krajowej numer 59, po wyjeździe z Mrągowa. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że linki nie trzymał kierowca, lecz mężczyzna siedzący na miejscu pasażera.

- Zgłoszenie wpłynęło w niedzielę po godzinie 15. Dotyczyło tego, że na drodze krajowej numer 59, po wyjeździe z Mrągowa, mężczyzna, który siedział jako pasażer w pojeździe, trzymał na lince uwiązanego konia przemieszczającego się obok pojazdu - poinformował aspirant Rafał Syczew z mrągowskiej policji.

Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który miał prowadzić konia z wnętrza samochodu. Badanie wykazało, że był nietrzeźwy.

- Policjanci czekają, aż wytrzeźwieje, wówczas będą z nim przeprowadzone czynności. Dalsze decyzje w sprawie zostaną podjęte po konsultacji lekarza weterynarii i ocenie stanu zdrowia konia - dodał aspirant Rafał Syczew.

Policjanci sprawdzili również trzeźwość osoby prowadzącej pojazd. Kierowca nie był pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze nie zastosowali wobec niego żadnych konsekwencji.

Więcej informacji na stronie TVN24.

Zobacz także:

Źródło: KONTAKT24, tvn24.pl
Autorka/Autor: Berenika Olesińska