Oscary 2026. Który film ma szansę odnieść największy sukces?
Przed nami 98. ceremonia wręczenia nagród, które przyznaje amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej. Słynna oscarowa gala odbędzie się w nocy (czasu polskiego) z 15 na 16 marca 2026. Gospodarzem wydarzenia jest komik Conan O’Brien.
Po raz pierwszy w historii Oscarów jeden film - "Grzesznicy" - zdobył aż 16 nominacji. Produkcja Warner Bros. ustanowiła tym samym nowy rekord. Wcześniej najwięcej nominacji - 14 - trafiło do trzech filmów w historii: "Wszystko o Ewie", "Titanic" oraz "La La Land".
Co sprawiło, że to właśnie "Grzesznicy" otrzymał tak wiele nominacji?
- To jest sukces kina autorskiego. Mamy w końcu gigantyczny film, gigantyczne widowisko, które nie jest kontynuacją, nie jest adaptacją, nie jest remake'iem żadnego filmu. To nowa, oryginalna historia, która jest przepięknym wizualnie muzycznym filmem, a przy okazji też rozbraja nam tę historię amerykańską, historię społeczną na czynniki pierwsze - powiedział Jacek Cygan.
- Akcja rozgrywa się w czasach niewolnictwa i praw Jima Crowa, kiedy jeszcze segregacja rasowa miała się świetnie. Pojawiły się tam wątki Ku Klux Klanu, rasizmu, a jednocześnie udało coś, co się rzadko udaje, czyli to nie jest taki film z tezą, edukacyjny. To jest po prostu niesamowite widowisko. (...) Jeśli chcesz w tym filmie pogrzebać, to bardzo dużo się dowiesz na temat historii Ameryki, a jednocześnie możesz w ogóle nie grzebać i po prostu cieszyć się tym seansem i się doskonale bawić - dodała Anna Tatarska.
Oscary 2026. Który film może być największym przegranym?
Film "Wielki Marty" zdobył 9 nominacji do Oscara i zdaniem Jacka Cygana to właśnie ta produkcja może ponieść największą porażkę podczas tegorocznej ceremonii.
- "Wielki Marty" film w reżyserii Josha Safdiego, przełomowa rola Timothéego Chalameta na ekranie. Film, który w rankingach bukmacherów, ale też takich naszych osobistych, wszędzie jest na drugim miejscu. (...) Timmy przez wiele miesięcy był absolutnym pretendentem do wygrania tej nagrody, miał zwinąć sprzed nosa Leonardowi DiCaprio. Niestety, Timothée na półtora tygodnia przed zamknięciem głosowania oscarowego w wywiadzie palnął ogromną gafę. Powiedział à propos baletu i opery, że kto już dzisiaj się tym interesuje - wspomniał Cygan.
Anna Tatarska podkreśliła, że film "Wielki Marty" już od dłuższego czasu ma złą passę.
- Wypłynęły informacje na temat tego, że reżyser filmu przy poprzedniej produkcji źle się zachowywał. I już wtedy mówiono w kuluarach, że to jest absolutnie znak, że żadnych Oscarów poza aktorskim nie będzie. I tylko został na polu bitwy Timothée Chalamet, którego wszyscy kochają. Zaczynał jako aktor niezależny, wiecie, taki uroczy chłopak. On tym wywiadem i też nadmierną ekspozycją medialną popsuł sobie wizerunek. I z takiego fajnego, niezależnego, sympatycznego chłopaka, który uwielbia eksperymentować z modą, zrobił się gwiazdorem - zaznaczyła dziennikarka.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Oscarowe przygotowania okiem Izabelli Krzan. "Kolor dywanu jak czerwona skała"
- Urodził się w Polsce i ma szansę na Oscara. "Sama nominacja to już zwycięstwo"
- Kto zdobędzie Oscara? Emocje sięgają zenitu. Weź udział w naszej sondzie
Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Wodzyński/East News