Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:
Nie żyje Ewa Wajnert. Projektantkę i byłą modelkę pożegnali Andrzej Pągowski i Bogna Swarowska
O śmierci Ewy Wajnert jako pierwszy poinformował w mediach społecznościowych Andrzej Pągowski, artysta grafik i autor plakatów teatralnych.
- "Żegnaj Ewuniu... Tyle wspomnień... Łzy" - napisał na swoim facebookowym profilu, nie precyzując jednak dokładnie, o kogo mu chodziło.
Wszystko stało się jasne, gdy była modelka i projektantka została pożegnana przez swoją przyjaciółkę - Bognę Sworowską. II Wicemiss Polonia 1987 odniosła się do jej śmierci w komentarzu zamieszczonym pod wpisem Andrzeja Pągowskiego.
- "Nie wierzymy! Jesteśmy wstrząśnięci! Nasza Ewcia... Ewa Wajnert - modelka, projektantka obłędnych torebek. Nasza bliska koleżanka, przyjaciółka. Wraz z Lidią Lidia Popiel i Ewcią byłyśmy w latach 80’ i części 90’ Trzema Muszkieterkami, ciągle razem. Piękna i Kochana Istota... Bolesne" - podkreśliła.
Wiadomość o śmierci Ewy Wajnert głęboko poruszyła internautów, którzy opublikowali na Facebooku komentarze pełne współczucia i kondolencji.
- "Nie wierzę", "Wyrazy współczucia", "Co za straszna wiadomość...", "Smutno, gdy odchodzą dobrzy ludzie, za wcześnie, za wcześnie" - czytamy.
Ewa Wajnert przez lata podbijała światowe wybiegi
Ewa Wajnert dała się poznać szerszemu gronu publiczności jako utalentowana projektantka oryginalnych torebek. Tworzone przez nią akcesoria podbijały rodzimy rynek już w latach 80. i 90., kształtując ówczesną modę.
Artystka pracowała również jako modelka, zachwycając na światowych wybiegach. Współpracowała między innymi z takimi markami, jak Yves Saint Laurent oraz Azzaro. Pojawiała się także na łamach kobiecych magazynów, a część swojego życia spędziła w Nowym Jorku.
Po powrocie do kraju skupiła się na projektowaniu autorskich akcesoriów, dbając o ich oryginalną formę i jak najlepsze wykonanie. Jej odejście to ogromna strata dla modowego świata.
Zobacz także:
- Wandale zdewastowali cmentarz. "Przynajmniej 200 pomników uszkodzonych"
- Na cmentarzu wybuchł znicz. "Słup ognia poszedł w górę, na jakieś 10 metrów"
- Fauna cmentarna - kto mieszka między grobami? Na jednej z nekropolii rozgościł się łoś