Wykorzystują lukę, przejmują cudzy profil, a później szantażują właściciela. Nowa metoda oszustwa
- Przestępcy znaleźli sposób na przejmowanie/zamykanie kont w mediach społecznościowych.
- Wykorzystują do tego narzędzia do zgłaszania np. naruszenia praw autorskich.
- Oszuści wyłudzają pieniądze za oddanie konta.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Oszuści przejmują konta w mediach społecznościowych
Przestępcy, aby wyłudzić od nas pieniądze zaczęli wykorzystywać narzędzie, która pozwalają użytkownikom platform społecznościowych zgłaszać nieprawidłowości np. naruszenie praw autorskich.
Mechanizm ten jest całkowicie zmechanizowany, nie podlega kontroli i bardzo łatwo jest go wykorzystać. Metodę oszustów opisało BBC. Twórca popularnego profilu "Lost Time in History" niespodziewanie stracił swoje konto. Powodem jego zamknięcia miało być właśnie naruszenie praw autorskich. Oszuści, którzy skontaktowali się influencerem poinformowali go, że po wpłaceniu 50 funtów w kryptowalutach odzyska swoje konto, a fałszywe zgłoszenia znikną.
Mężczyzna nie chciał skorzystać z pomocy technicznej serwisu, na którym prowadził profil i postanowił zapłacić oszustom. Co ciekawe, gdy odzyskał wszelkie dostępy przestępcy ponownie, w ten sam sposób przejęli jego media społecznościowe.
Gdy o sprawie zrobiło się głośno i pojawili się kolejni poszkodowani Meta zapowiedziała, że odzyskają swoje profile, a także zostaną one zabezpieczone przed podobnymi atakami. W ocenie twórców internetowych nie rozwiązuje to problemu, ich zdaniem systemy, które mają wyłapywać oszustów nie działają prawidłowo.
Czy w Polsce twórcy internetowi są chronieni?
Przyjęty przez Unię Europejską akt o usługach cyfrowych (DSA) ma dawać taką ochronę. Na mocy tego dokumentu firmy technologiczne zobowiązane są m.in. do posiadania sprawnych systemów do zgłaszania nieprawidłowości, a także blokować osoby/podmioty, które wysyłają bezpodstawne skargi.
Mimo że przepisy obowiązują od 2024 roku, to w Polsce nie działają one w pełni. Pierwsza wersja nowych regulacji nie została przyjęta, druga - poprawiona - czeka na decyzję prezydenta.
Zobacz także:
- Włamanie do muzeum Renoira. Złodzieje wynieśli cztery obrazy
- Skandal na wieży Eiffla. Kobiety musiały "stać się niewidoczne" podczas wizyty duchownych
- Wystawiła wózek z dzieckiem na peron, sama nie zdążyła wysiąść. Maszynista był nietrzeźwy