Małgorzata Turżańska z szansą na Oscara. "Ostatnie miesiące to jest coś, czego się nie spodziewałam"
Małgorzata Turżańska nominowana do Oscara
Wizyta ekipy Dzień Dobry TVN w Los Angeles stała się okazją, by zajrzeć za kulisy jednego z najważniejszych momentów w karierze Małgorzaty Turżańskiej. Nominacja do Oscara w kategorii Najlepsze kostiumy to nie tylko ogromne wyróżnienie, ale też intensywny czas pełen spotkań, wywiadów i branżowych wydarzeń. Sama kostiumografka przyznaje, że skala zainteresowania jej pracą przerosła wszelkie oczekiwania.
- Na pewno te ostatnie miesiące to jest coś, czego się nie spodziewałam. Pomimo tego, że w jakiś sposób jest to męczące, to wiem, że w poniedziałek [po gali - przyp. red.] będzie mi bardzo brakowało tego, że ktoś się pyta o to, co sobie myślę o danym filmie. To jest bardzo miłe i bardzo wzruszające. Natomiast to, że mogę mówić o pracy kostiumografa, którą kocham najbardziej, sprawia mi ogromną przyjemność. Może ktoś, kto nie wie, że to jest zawód, to usłyszy i pomyśli: "Ja też tak chcę" - opowiada twórczyni kostiumów do filmu "Hamnet".
Czy Małgorzata Turżańska przygotowała oscarową mowę?
Choć sama nominacja do Nagród Akademii Filmowej to ogromny sukces, który przynosi spełnienie wielu artystom, każdy, kto ma szansę na Oscara, zapewne bierze pod uwagę swoją ewentualną wygraną i wizualizuje sobie moment, w którym odbiera statuetkę. Izabella Krzan zapytała więc Małgosię Turżańską, czy na wypadek zwycięstwa ma już przygotowane słowa, które wypowie ze sceny Dolby Theatre.
- Na pewno coś tam sobie ułożę, żeby nie wyjść na głupa, w razie gdyby faktycznie się jakiś cud zdarzył. Na takim śniadaniu Akademii parę tygodni temu ktoś powiedział: "Masz 20-procentową szansę, więc proszę, napisz sobie coś, żeby nie stać tam z oczami jak wielkie jajka". Więc coś napiszę, ale jeszcze nie zaczęłam - mówi z dystansem polska kostiumografka.
Kulisy pracy nad "Hamnetem" - krótsze dni zdjęciowe i wielka satysfakcja
Film "Hamnet" to produkcja, która zachwyciła krytyków nie tylko warstwą emocjonalną, ale też wizualną. Kostiumy Turżańskiej odegrały w nim kluczową rolę - budowały świat przedstawiony, podkreślały relacje między bohaterami i oddawały ducha epoki.
Co ciekawe, praca nad filmem okazała się dla Małgosi doświadczeniem przełomowym pod względem organizacji planu.
- To jest niesamowite, że jak kręciliśmy "Hamneta", to kręciliśmy 10 godzin dziennie, a w zasadzie na ogół mniej niż 10 godzin. To było niesamowite przeżycie i pokazało mi, że się da pracować mniej. Te godziny, które są tutaj w Stanach, są naprawdę wykańczające, a faktycznie przy "Hamnecie" jakoś się to udało, więc życzę sobie i innym więcej takich projektów - wyznała w rozmowie z Izabellą Krzan nominowana do Oscara artystka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Wiedziałeś, że Oscary są wręczane gwiazdom w galerii handlowej? Poznaj ciekawostki o ceremonii
- Oscary 2026. Organizatorzy mają niespodziankę dla fanów filmu "Diabeł ubiera się u Prady"
- Oscary 20 lat temu. Tak wyglądały gwiazdy kina w 2006 roku
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Reporter: M. Malinowski D. Łukaszewska