Kostiumografka polskiego pochodzenia stworzyła stroje do filmu "Clueless". "To otworzyło mi wszystkie drzwi"

Kostiumografka polskiego pochodzenia stworzyła stroje do filmu "Clueless". "To otworzyło mi wszystkie drzwi"
Mona May – polska kostiumografka podbiła Hollywood
Źródło: Dzień Dobry TVN
O tym, jak ważną rolę odgrywają w filmie nie tylko aktorzy, ale i kostiumy, doskonale wie Mona May. Kostiumografka polskiego pochodzenia podbiła Hollywood, tworząc wyjątkowe kreacje do takich produkcji jak "Clueless" czy "Enchanted". W jaki sposób trafiła do Kalifornii i co okazało się przełomem w jej karierze?
Artykuł w skrócie:
  • Mona May to ceniona kostiumografka o polskim pochodzeniu.
  • Największą rozpoznawalność przyniosła jej praca na planie filmu "Clueless".
  • W rozmowie z Dzień Dobry TVN artystka wróciła pamięcią do początków swojej kariery.

Kolorowe dzieciństwo Mony May

Mona May już od najmłodszych lat miała styczność z orientalną kulturą.

- Urodziłam się w Indiach, w Kalkucie. Mój tata był z Warszawy. Mieszkałam tam tylko do 3. roku życia, więc moje pierwsze wspomnienia były bardzo indyjskie, pełne kolorów i zapachów. To mocno wpłynęło na to, kim jestem i jak pracuję - opowiadała.

Choć kostiumografka ma polskie pochodzenie, na co dzień posługuje się głównie językiem angielskim.

- Mówię po polsku, ale trochę zapomniałam. Nie mam z kim tutaj rozmawiać. Rozmawiam z mamą przez telefon, ale ona mieszka w Berlinie. [...] Nie myślę po polsku, myślę po angielsku - przyznała. Jak trafiła do Kalifornii?

- Studiowałam w Londynie. Kończyłam świetne kursy w Mediolanie i Paryżu. Potem trafiłam do Nowego Jorku. Moi rodzice bardzo mnie wspierali, zawsze zachęcali do tego, żeby poznawać świat i próbować różnych rzeczy. Później przyszła Kalifornia - zawsze coś mnie tu ciągnęło - wyjaśniła artystka.

Mona May - "Clueless" przepustką do kariery

Mona May nie ukrywała, że kierunek, w jakim zaczęła zmierzać jej kariera, był dziełem przypadku.

- Kostiumografką zostałam przypadkiem. [...] Moi znajomi chodzili do szkoły filmowej. Kręcili etiudę filmową i mówią: "słuchaj, kręcimy etiudę, potrzebujemy ciuchów. Masz jakieś?", a ja na to: "No jasne, że mam ciuchy, mogę wam coś pożyczyć". Okazało się, że świetnie się w tym odnajduję - wspominała. Choć już wcześniej osiągała sukcesy, prawdziwym przełomem okazał się dla niej film "Clueless".

- W 1995 r. wyszło "Clueless". To był mój debiut w Hollywood. Pierwsza naprawdę duża fabuła. W gruncie rzeczy mały film o licealistkach z Beverly Hills i o ich modzie, ale właśnie dlatego mogłam wykorzystać moje poczucie stylu. To był bardzo ciekawy film, bo wtedy nikt się tak nie ubierał. Wszyscy chodzili w grunge'u, a my tworzyliśmy nowy świat - wyjaśniła Mona May.

Bohaterka reportażu Dzień Dobry TVN podkreśliła przy tym, że wiele zawdzięcza wspomnianej produkcji.

- "Clueless" okazał się wielkim sukcesem. "Vogue" nazwał go modowym filmem roku i to naprawdę otworzyło mi wszystkie drzwi. Dostałam agenta, zaczęły spływać nowe scenariusze. Po prostu, lawina nowych możliwości. Jestem naprawdę szczęśliwa, że młodzi ludzie wciąż kochają ten film - podsumowała kostiumografka.

Zobacz także: