Jak potoczyły się losy Joanny Samojłowicz z "Kilera"? "Do głowy mi nie przyszło, że ten film może być tak kultowy"

Zasłynęła w 'Kilerze". Jak potoczyły się losy Joanny Samojłowicz?
Zasłynęła w “Kilerze”, jak potoczyły się losy Joanny Samojłowicz?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Adam Burakowski/East News
Jej kariera zaczęła się od międzynarodowych konkursów, podróży do Hollywood i współpracy z największymi nazwiskami show-biznesu. Zagrała w kultowych produkcjach, w tym w filmie Juliusza Machulskiego "Kiler", który na stałe zapisał się w historii polskiego kina. W Dzień Dobry TVN Joanna Samojłowicz mówiła o zupełnie innym etapie życia, biznesie, rodzinie i świadomych wyborach. Jej historia pokazuje, jak przypadki mogą zmienić życiową drogę.
Kluczowe fakty:
  • Debiutowała dzięki konkursowi "Dziewczyna filmu" i wyjechała do Hollywood jako 19-latka
  • Zagrała w kultowym filmie "Kiler" oraz poznała największe nazwiska branży filmowej
  • Obecnie jest przedsiębiorczynią i promuje niezależność finansową kobiet

Joanna Samojłowicz i jej droga do Hollywood

Historia Joanny Samojłowicz zaczęła się od marzeń o modelingu i przypadkowego konkursu, który otworzył jej drzwi do świata filmu i show-biznesu.

- Ja chciałam być modelką i chodzić na pokazach, ale no niestety dwa centymetry wzrostu zadecydowało na wszystkim. I postanowiłam, że może w takim razie fotomodelką. I był organizowany taki konkurs, piękne dziewczyny na ekrany, szumny tytuł dziewczyna filmu. I najśmieszniejsza historia jest to, że moja mama wygrała ten konkurs. I ja ten konkurs po prostu wygrałam. Miałam wtedy 18 lat z kawałkiem. Nagrodą był bilet do Hollywood, tak się to nazywało - mówiła Joanna Samojłowicz.

Wyjazd do Stanów okazał się przełomowy. - I ja, dziewiętnastolatka, wtedy pojechałam do Hollywood. To była aktorska agencja PASSA. I tam poznałam panią Yolę Czaderską-Hayek. Ona wszystko zorganizowała, bankiety, różnego rodzaju pokazy. Pierwszy raz leciałam w życiu samolotem od razu do Stanów. Piękny wyjazd - wspominała Joanna Samojłowicz.

"Kiler", Cannes i świat wielkiego kina. Historia Joanna Samojłowicz

Po powrocie do Europy jej droga potoczyła się dalej przez festiwale filmowe i pierwsze zawodowe kontakty w branży. - I wtedy był wyjazd do Cannes na festiwal. I poleciałam jako polski akcent. I tam poznałam mojego przyszłego męża Jacka Samojłowicza. I tam właśnie powstało to słynne zdjęcie, które potem zostały wykorzystane do Playboya - powiedziała Joanna Samojłowicz.

Jej kariera nabrała tempa również w Polsce, gdzie pojawiła się w jednej z najbardziej rozpoznawalnych produkcji lat 90. - W "Kilerze" pana Machulskiego. I to była rozwojowa scena. Słynna scena, tak. Jak wtedy kręciłam to wszystko, ja naprawdę nie wiedziałam, do głowy mi nie przyszło, że ten film może być tak kultowy - wspomina Joanna Samojłowicz.

Dalsze propozycje aktorskie pojawiały się również ze Stanów, jednak jak podkreśla bohaterka, jej priorytety zmieniły się wraz z życiem prywatnym. - Moja mama jest aktorką i ja wiem jak wygląda ten zawód od zaplecza. A ja chyba moim celem życia było dom, rodzina, dzieci - mówiła gwiazda.

Joanna Samojłowicz. Od kariery filmowej do biznesu

Dziś Joanna Samojłowicz nie funkcjonuje już w świecie filmu, lecz w biznesie, który, jak podkreśla, daje jej stabilność i niezależność.

- Dzisiaj jestem przedsiębiorcą. COVID spowodował to, że utwierdziłam się, że drugie źródło dochodu jest po prostu konieczne. I tylko dlatego, że wcześniej zaczęłam rozwijać drugie źródło dochodu, to ja naprawdę miałam co jeść i mieliśmy za co żyć - stwierdziła Joanna Samojłowicz.

W swoich doświadczeniach widzi też misję społeczną, szczególnie wobec kobiet. - Propaguję i motywuję kobiety szczególnie do tego, żeby były samodzielne, samowystarczalne, niezależne. To nie o to chodzi, że mają teraz być niesympatyczne dla świata i dla mężczyzn, nie. Ale żeby były pewniejsze siebie - podkreśliła aktorka.

Jej podejście do życia opiera się również na wdzięczności i prostych wartościach. - Traktuj innych tak, jak sama chciałabyś być traktowana. I to jest naprawdę piękna idea. Jestem bardzo wdzięczna za to, co mam szczególnie. Zdrowie, rodzina i siebie kochanie, zaufanie sobie swojej intuicji i docenianie tego, co się ma i samego siebie jest fantastyczne - podsumowała gwiazda "Kilera".

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski