Krzysztof Kieślowski we wspomnieniach
Krzysztof Kieślowski urodził się w 1941 roku. Część swojego dzieciństwa spędził w niewielkim Sokołowsku na Dolnym Śląsku. W 1962 roku skończył liceum technik teatralnych, później pracował jako garderobiany. Do łódzkiej filmówki dostał się za trzecim razem i na początku zaczął tworzyć obrazy dokumentalne. Z kolei produkcje fabularne, które przyniosły mu ogólnoświatową rozpoznawalność, powstały nieco później i przedstawiały rzeczywistość ówczesnej Polski. - Nauczyłem się od niego takiej solidności pracy. Robił filmy ważne i dotykał tematów, które są i będą ważne jeszcze długo, jeśli nie na zawsze - wspominał twórcę aktor Zbigniew Zamachowski. W pamięci kinomanów zapisały się przede wszystkim takie produkcje jak: "Amator", "Przypadek", "Personel", trylogia "Trzy Kolory" oraz "Krótki film o zabijaniu". - Krzysztof Kieślowski chciał mi powierzyć rolę w "Dekalogu 5" w "Krótkim filmie o zabijaniu". [...] Ja temu facetowi opowiedziałem znacznie więcej rzeczy, niż komukolwiek w życiu. Był świetnym psychologiem i był świetnym obserwatorem ludzi - wspominał Mirosław Baka - odtwórca głównej roli we wspomnianym filmie.
Krzysztof Kieślowski oczami córki
Marta Hryniak, córka Krzysztofa Kieślowskiego bardzo ciepło wspomina chwile spędzone u boku ukochanego ojca. Artysta, gdy nie pracował na planie, poświęcaj jej dużo uwagi. Ojciec pani Marty zmarł w 1996 roku, gdy była już dorosłą kobietą.
- Miał strasznie dużo do mnie cierpliwości i uwagi. [...] Zabrakło człowieka najbliższego, który też wpływał na moje życie. Nagle jego nie było, a ja już wtedy wiedziałam, że to jest ktoś niezwykły. [...] To nie jest po prostu tata, to jest ktoś więcej - podsumowała córka Krzysztofa Kieślowskiego.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl
Zobacz także:
- Niezwykły zbiór pamiątek po Krzysztofie Kieślowskim. Co trafiło do archiwum w Sokołowsku?
- Prawdziwa twarz Krzysztofa Kieślowskiego
- Krzysztof Kieślowski we wspomnieniach. "To był niesamowity człowiek. Tacy się zdarzają raz na tysiąc lat"