Bliscy zasypali Jarosława Boberka telefonami. Winne okazały się sensacyjne nagłówki

Jarosław Boberek
“Z twarzy zostało mi tylko oko” - jak clickbait wywołał panikę? - Jarosław Boberek
Źródło: Dzień Dobry TVN
Sensacyjne tytuły w internecie potrafią wywołać panikę, choć często kryje się za nimi zupełnie błaha historia. Przekonał się o tym aktor Jarosław Boberek, który po latach od poważnego wypadku zaczął odbierać telefony z pytaniami, czy wciąż żyje. Wszystko przez nagłówki nastawione wyłącznie na klikalność.
Kluczowe fakty:
  • Sensacyjne nagłówki o wypadku Jarosława Boberka wywołały niepokój wśród jego bliskich.
  • Eksperci wskazują, że clickbait to efekt walki mediów o uwagę i kliknięcia.
  • Algorytmy internetu premiują treści wywołujące silne emocje: strach, sensację i zaskoczenie.

Sensacyjne nagłówki o Jarosławie Boberku. Historia sprzed lat wróciła w internecie

Historia, która wywołała lawinę telefonów od zaniepokojonych znajomych aktora, tak naprawdę wydarzyła się kilkadziesiąt lat temu. Jak wyjaśnił Jarosław Boberek, temat wrócił do mediów zupełnie niespodziewanie po jednym z podcastów.

- Ten wypadek był, odpowiadając po kolei, 30 lat temu, ponad chyba. No w każdym razie dawno, dawno. To już są dawno zapomniane historie. Brałem udział stosunkowo niedawno w takiej akcji społecznej rozpętanej przez chorą dziewczynkę dotyczącą pomagania. No i powstał, by rozpromować działalność tej dziewczynki i jej wspaniałą akcję, podcast, do którego zostałem zaproszony. No i tam rozmawialiśmy o różnych sytuacjach kiedy mi ludzie pomogli, no i siłą rzeczy gdzieś tam się pojawił temat tego wypadku - mówił Jarosław Boberek.

Aktor podkreśla, że jego zdziwienie było ogromne, gdy po publikacji sensacyjnych tytułów zaczęły pojawiać się telefony od bliskich. - No ale to było ledwie nadmienione. No i jakieś było potem moje zdziwienie, kiedy właśnie zaniepokojeni znajomi zaczęli do mnie dzwonić, pisać. Co się stało? Dlaczego? Wyjaśniliśmy to sobie, ale tak sobie myślałem, a co by było gdyby, nie wiem, któryś z kolegów mojego syna albo bezpośrednio on dotarł do tych wieści. No i co? I teraz ja musiałbym na to jakoś zareagować, zreanimować dziecko. No skutki takiego działania mogą być bardzo różne - podsumowuje aktor.

Clickbait w mediach. Dlaczego portale publikują sensacyjne nagłówki?

Eksperci podkreślają, że clickbait nie jest przypadkiem, lecz elementem modelu biznesowego wielu portali. O mechanizmach działania internetu opowiedziała specjalistka od bezpieczeństwa w sieci Dominika Buchholz.

- Cały internet żyje na ekonomii uwagi naszej, odbiorców. No i media konkurują po prostu między sobą tymi kliknięciami. Niestety algorytm, czyli to, co sprawia, że nam te treści się wyświetlają, premiuje zwłaszcza te sensacyjne, emocjonalne treści. Zwłaszcza te skrajnie sensacyjne. Strach, ból. No i właśnie w ten sposób niestety chcą przyciągnąć naszą uwagę, żebyśmy kliknęli - tłumaczy Dominika Buchholz.

Specjalistka zwraca uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie plotkarskich portali. - Niestety właśnie, tak jak już powiedzieliśmy, poza tym clickbaitowym, czyli tym ciekawym nagłówkiem, niestety w środku zazwyczaj jest nic. Albo co gorsza, pewien rodzaj dezinformacji, manipulacji wręcz informacją - dodaje ekspertka.

Zobacz także: