Dalsza część tekstu pod wideo:
Żałoba
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
James Van Der Beek zmarł w środę po długiej walce z rakiem jelita grubego.
"Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł w spokoju dziś rano. Ostatnie dni życia spędził z odwagą, wiarą i wdziękiem. Jest wiele do przekazania na temat jego pragnień, miłości do ludzkości i świętości czasu. Te dni nadejdą. Na razie prosimy o spokój i prywatność, pogrążeni w żałobie po naszym kochającym mężu, ojcu, synu, bracie i przyjacielu" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na jego kontach w mediach społecznościowych.
Zmarł James Van Der Beek - zbiórka dla rodziny
Jak podaje filmweb.pl, w ostatnich miesiącach życia James Van Der Beek zbierał pieniądze na leczenie i wsparcie dla rodziny. Wystawił m.in. pamiątki z "Jeziora marzeń". Po jego śmierci bliscy i przyjaciele uruchomili zbiórkę na GoFundMe dla żony i dzieci aktora.
"Podczas jego choroby rodzina zmagała się nie tylko z problemami emocjonalnymi, ale także ze znacznym obciążeniem finansowym, starając się wspierać Jamesa i zapewnić mu opiekę. W obliczu tej straty Kimberly [żona - red.] i dzieci stoją w obliczu niepewnej przyszłości. Koszty opieki medycznej Jamesa i przedłużająca się walka z rakiem pozbawiły rodzinę środków finansowych" - czytamy na stronie zbiórki.
W mniej niż dobę udało się zebrać ponad milion dolarów, a kwota dalej rośnie.
Zobacz także:
- Nie żyje Edward Linde- Lubaszenko. "Żegnaj, Tato"
- Nie żyje 14-latka. Dziewczynka została odnaleziona w domowej łazience
- Nie żyje znana piosenkarka szanty. "Wspaniała postać, po której miejsca nie da się zastąpić"
Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska
Źródło: filmweb.pl/gofundme.com
Źródło zdjęcia głównego: Deadline/Getty Images