Aktor z "Jeziora marzeń" walczy z poważną chorobą. "To największy prezent, jaki dał mi nowotwór"

James Van Der Beek
James Van Der Beek choruje na raka jelita grubego
Źródło zdj. gł.: Gilbert Flores Contributor/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
James Van Der Beek, aktor znany z kultowego serialu "Jezioro marzeń", od dłuższego czasu zmaga się z chorobą nowotworową. Gwiazdor w najnowszym wywiadzie zdradził, jak bardzo diagnoza zmieniła jego życie.
Kluczowe fakty:
  • Aktor James Van Der Beek pod koniec zeszłego roku poinformował, że zdiagnozowano u niego raka jelita grubego.
  • Gwiazdor w najnowszym wywiadzie opowiedział, jak diagnoza zmieniła jego życia.
  • Zdradził też, że w tym trudnym czasie wielkim wsparciem są dla niego żona i dzieci.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20220306_Grzyb_REP
Grzyb, który niszczy komórki raka jelita grubego
Źródło: Dzień Dobry TVN

James Van Der Beek o chorobie nowotworowej

James Van Der Beek, aktor znany przede wszystkim z popularnego w latach 90. serialu młodzieżowego "Jezioro marzeń", pod koniec zeszłego roku poinformował, że lekarze zdiagnozowali u niego raka jelita grubego. Niedawno gwiazdor pojawił się w programie "Today". W rozmowie z Craigiem Melvinem opowiedział co czuł, gdy otrzymał diagnozę.

- Kiedy usłyszałem tę wiadomość, pomyślałem: "To będzie najlepsza rzecz, jaka mogła mi się przydarzyć". W głowie odezwał się głos, który mówił: "Wprowadzisz zmiany, na które nigdy byś się nie zdecydował bez tak okrutnej diagnozy - i dzięki temu zyskasz zdrowe, szczęśliwe lata" - wspominał.

48-latek przyznał, że dzięki chorobie całkowicie zmieniło się jego podejście do życia. Zdradził, że przed diagnozą tak naprawdę nie wiedział, co to znaczy "zwolnić", nie zawracał też uwagi na dietę i na to, jak traktował swoje ciało.

James Van Der Beek o wsparciu żony

Choroba nowotworowa sprawia, że aktor nauczył się bardziej doceniać piękne, drobne rzeczy i chwile.

- Wcześniej traktowałem je jako część pewnej całości. Teraz potrafię bardziej zatrzymać się w danym momencie. Obecność, bycie "tu i teraz", to największy prezent, jaki dał mi nowotwór - stwierdził.  

Podczas wywiadu gwiazdor "Jeziora marzeń" wspomniał o żonie i dzieciach, których mają sześcioro. Wyznał, że bez ich pomocy i wsparcia, pewnie już go nie było.

- Moja żona stała się opiekunką, pielęgniarką, głową domu. A moje dzieci, chciałem je chronić przed widokiem mojego bólu, stresu, ale zrozumiałem, że są w stanie się z tym zmierzyć. Mają w sobie tę odporność psychiczną i mogą dalej ją rozwijać - podsumował.

Zobacz także:

Źródło: Today
Autorka/Autor: KO