"Epic" wkracza do kin
W rozmowie z reporterką Dzień Dobry TVN Baz Luhrmann opowiedział o tym, co łączy go z Elvisem i dlaczego wrócił do tej postaci w nowym projekcie.
- To się zaczęło, gdy byłem małym chłopcem. Elvis był dla mnie wielką gwiazdą. Mój film fabularny był bardziej formą odkrywania Ameryki, która ma również inne ikoniczne postaci, ale potem przez przypadek natrafiłem na archiwalne materiały z rezydencji Elvisa w Las Vegas. Szukaliśmy taśm, a znaleźliśmy cały tajny skład, 65 pudeł w kopalni soli w Kansas City - tłumaczył reżyser.
- Pracowałem w Nowej Zelandii z Peterem Jacksonem, twórcą "Władcy Pierścieni", by go zrekonstruować w genialnej jakości, jaką dziś widzicie. Pozostawało pytanie, jaką dobrać muzykę. Przełomem było natrafienie na wywiad, gdzie Elvis po prostu mówi o swoim życiu - dodał.
Elvis przedstawiony w nowym świetle
Jak zaznaczył Baz Luhrmann, w dokumentach mówiono o Elvisie, ale nie przedstawiono jego wersji historii.
- Czułem odpowiedzialność. Nie mogliśmy zostawić tego w kopalni. To tak jakby znaleźć grób Tutanchamona, nakryć go szmatką i udać, że nigdy nie istniał, to było zbyt ważne - powiedział reżyser w Dzień Dobry TVN.
Film pozwala spojrzeć na postać Elvisa jako "prawdziwego" człowieka, kreatywnego artysty, a nie popkulturowego obiektu.
- Wielu ludzi go unika, bo jest jak taka tapeta na ścianę albo kostium halloweenowy, ale kiedy dostrzeżemy w nim człowieka, zobaczymy go na scenie, [...] był nieprzewidywalny. Myślę, że był artystą jedynym w swoim rodzaju - podsumował Baz Luhrmann.
Cała rozmowa dostępna jest w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki są dostępne na Player.pl.
Zobacz także:
- "Coś, co by budziło cały naród w inny sposób". Vito Bambino stworzył hymn na 20-lecie Dzień Dobry TVN
- Justin Timberlake zaskoczył fanów na koncercie. Ostatnio zrobił TO w 2013 roku
- Wzięli ślub na oczach całego świata. Niezwykła ceremonia na Super Bowl