Najsłynniejszy adres w Polsce. Przyglądamy się fenomenowi Alternatywy 4

Alternatywy 4. Twórcy i aktorzy o fenomenie kultowego serialu Stanisława Barei
"Alternatywy 4" - kulisy kultowego serialu
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Adam Burakowski
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Alternatywy 4. Tego adresu chyba nikomu w Polsce przedstawiać nie trzeba, a nawet jeśli ktoś nigdy pod nim nie był, to zna przynajmniej jedną scenę albo powiedzenie z kultowego serialu Stanisława Barei. W Dzień Dobry TVN przyjrzeliśmy się jego fenomenowi.

Alternatywy 4 - najsłynniejszy adres w Polsce

Serial powstał na początku lat 80. i z pozoru był komediową opowieścią o mieszkańcach jednego warszawskiego bloku. Pod przekryciem komedii Bareja pokazywał absurdy PRL-u, biurokrację, kombinowanie, propagandę, układy i mechanizmy władzy. Szybko okazało się, że Alternatywy 4 to coś więcej niż komedia swojej epoki. Serial stał się kultowy, jego dialogi weszły do potocznego języka. Wiele scen do dziś rozpoznają nawet ci, którzy całego serialu nigdy nie oglądali. 

Aktorzy i twórcy po latach wciąż spotykają się na kolejnych jubileuszach, wracają do anegdot z planu i wspominają serial, który dla kilku pokoleń Polaków stał się częścią popkultury. 40 lat później ten adres wciąż ma swoich wiernych fanów. Słynny blok naprawdę istnieje i nadal przyciąga miłośników Barei, a o serialu przypominają tu tablica z filmowym adresem i murale. Bo choć Alternatywy 4 nie było wtedy na mapie Warszawy, to na dobre znalazło swoje miejsce w historii polskiej telewizji. 

Alternatywy 4, czyli Polska w pigułce

W naszym studiu gościli - twórca scenariusza Janusz Płoński, wcielająca się w rolę Ewy Majewskiej Hanna Bieniuszewicz i Jerzy Kryszak, czyli serialowy doktor Zygmunt Kotek. Jak narodził się serial?

- Maciek Rybiński, współautor trzeci tego scenariusza i ja, myśmy razem pracowali. Razem pili wódkę, byłem świadkiem na jego ślubie itd. Byliśmy na fali naszych sukcesów dziennikarskich i literackich, bo pisaliśmy jakieś kryminały, kiedy postanowiliśmy sięgnąć po najlepsze konfitury. I wymyśliliśmy na dwóch kartkach, zapisaliśmy to, pomysł serialu, który by pokazał Polskę w pigułce. No i potem zaczęło się myślenie już, jak to zrobić, żeby ona była w pigułce. I jak to zrobić, żeby taki Balcerek spotkał profesora, którego w życiu by nigdy nie spotkał. I ten przydział do tego domu właśnie pozwolił tych ludzi wepchnąć na siebie. I wiadomo, że oni musieli jakoś zadziałać, musieli stworzyć jakąś społeczność - opowiadał Janusz Płoński.

Serial nie miał łatwych początków. Przeleżał na półce 3 lata. Na szczęście scenariusz pełen zawoalowanej krytyki PRL-u, prześlizgnął się przez cenzurę. Twórcom udało się w końcu znaleźć reżysera. - Jak Bareja spojrzał na nasze nowele, które już napisaliśmy, to okazało się, że to jest strzał w dziesiątkę - mówił Płoński.

Wywrotowe jak na tamte czasy treści w serialu nie obejmowały wyłącznie sfery politycznej, ale i obyczajową. Ewa Majewska, w którą wcielała się goszcząca w naszym studiu Hanna Bieniuszewicz, pracowała potajemnie, jako striptizerka. Niektóre ze scen odgrywała za nią dublerka. - To nie były czasy, gdzie my pokazywałyśmy ciało aktorki, szczególnie w telewizji, którą oglądało tyle osób - mówiła.

Czy grając w Alternatywy 4 czuła siłę ukrytych w scenariuszu znaczeń? - Czasami zastanawiałam się, dlaczego my robimy coś. Ja stoję w kolejce, po czym wychodzę jako aktorka ze studia, idę i stoję w kolejce. Te wszystkie sytuacje były takie, jakbym wyszła z ulicy i zagrała to, co jest. To jest teraz niewyobrażalne - powiedziała.

A jak do serialu trafił Jerzy Kryszak? Tego dowiecie się z materiału wideo poniżej.

Klatka kluczowa-740056
Bareja zamknął całą Polskę w jednym bloku
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Michalina Kobla