Kto powinien płacić za akcje ratunkowe w górach? "Są koszty kolosalne"

Ile kosztuje akcja ratunkowa w górach?
Akcje ratunkowe w górach. Kto powinien za nie płacić?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: urbazon/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce podnieść ceny biletów do górskich parków narodowych i tak wspomóc ratownictwo górskie. Czy to dobry pomysł? O tym w Dzień Dobry TVN rozmawiali Adam Tkocz, naczelnik Grupy Karkonoskiej GOPR, Bogumiła Raulin, himalaistka i miłośniczka wspinaczki wysokogórskiej oraz Mateusz Kłopotowski, który miał wypadek na słowackim stoku.

Ile kosztuje akcja ratunkowa w górach?

Politycy chcą, aby ceny biletów wstępu do górskich parków wzrosły o 15 proc. Dodatkowe pieniądze mają trafić do ratowników górskich.

- Trzeba mieć świadomość, że Parki Narodowe odprowadzają 15 proc. z biletów na rzecz ratownictwa górskiego, czyli tutaj GOPR i TOPR te 15 proc. z biletów dostaje. Ta podwyżka zmienia po prostu miejsce, od którego odliczamy tę kwotą, więc jest to podwyżka kwot dla parków narodowych i podwyżka cen biletów, bo suma przekazana na ratownictwo będzie taka sama, jeśli chodzi o nadchodzące nowelizacje. To, czego bardziej oczekuje GOPR, żeby te 15 proc. było odprowadzane także od udostępnienia. Mówmy tutaj o Parku Gór Stołowych, o Parku Pienińskim, które nie sprzedają biletów, a udostępnienia i wtedy tych 15 proc. nie muszą odprowadzać - wyjaśnił Adam Tkocz. Naczelnik Grupy Karkonoskiej GOPR dodał, że 15 proc. wliczone w cenę biletu po części jest naszym ubezpieczeniem w razie wypadku.

- Cały system ratownictwa w Polsce jest darmowy. Straż pożarna, karateka pogotowia, obojętnie, czy popełnimy jakiś błąd, jedziemy za szybko, ulegniemy wypadkowi, ten system do nas przyjeżdża i nam pomaga - podkreślił.

Kto powinien płacić za akcję ratunkową?

Na Słowacji za akcję ratunkową i poszukiwawczą czy transport płaci poszkodowany.

- Każdy, kto wyciąga pieniądze z własnej kieszeni, naprawdę będzie inaczej chodził po tych górach, on się inaczej przygotuje. Bo jeśli akcja ratunkowa, wezwanie helikoptera, kosztuje 5 tysięcy euro, to są tego typu koszty, to pomyślisz, o której godzinie wrócić, o której godzinie wyjść, co ze sobą zabrać, jak się przygotować. Inaczej myślimy, to na nas spoczywa odpowiedzialność - tłumaczyła Bogumiła Raulin himalaistka i miłośniczka wspinaczki wysokogórskiej.

Wypadek na stoku na Słowacji miał Mateusz Kłopotowski. Na szczęście wykupił ubezpieczenie i to ono pokryło wszystkie koszty.

- To są kwoty bardzo duże, bo całość hospitalizacji, z transportem helikopterem do szpitala, później hospitalizacja, leczenie, transport później jeszcze ambulansem do Polski, to było kilkanaście tysięcy. Zamknęliśmy się w prawie w 20 tysiącach euro za wszystko. Są koszty kolosalne - przyznał nasz gość.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik