- Tatrzański Park Narodowy będzie walczył z turystami, którzy nieodpowiednio zachowują się w górach, a później chwalą się w tym w sieci.
- Zadaniem strażników będzie przeglądanie mediów społecznościowych i wyłapywanie takich osób.
- Pracownicy parku zaznaczają, że osoby, które odwiedzają Tatry mają sporo na sumieniu.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Mandaty dla turystów w Tatrach. Za można go dostać?
Tatrzański Park Narodowy będzie walczył z turystami, którzy w nieodpowiedni sposób zachowują się górach. Strażnik będą przeglądać media społecznościowe w poszukiwaniu osób, które łamią przepisy. - Jeżeli ktoś znajdzie profil i będzie w stanie określić, kto to jest, jesteśmy w kontakcie z policją. Ta pomaga nam takie osoby identyfikować i jak będziemy mieć dane osobowe, to takie postępowanie będzie prowadzone - zapowiedział w materiale programu "Polska i Świat" Szymon Ziobrowski, dyrektor TPN.
Warto dodać, że osoby, które odwiedzają Tatry mają naprawdę sporo na sumieniu np. zjazdy na jabłuszku z Kasprowego Wierchu, wspinaczkę na krzyż na Giewoncie, wjazdy rowerami na szlaki mimo zakazu, graffiti na skałach czy ryzykowne sesje zdjęciowe na zamarzniętym Morskim Oku. - Dobrym pomysłem jest śledzenie występków w internecie i szukanie winnych. To na pewno skutkuje i czasami to pozwala na zapobieżenie temu, że na przykład umawia się jakaś grupa i wjedzie gdzieś quadami - mówił były dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Paweł Skawiński.
Karanie turystów. Czy to pomoże zmienić ich zachowanie?
Nowe zadanie, które stoi przed strażnikami ma mieć też działanie prewencyjne, bo publikacja wybryków w sieci uruchamia lawinę chwalenia się rzeczami, które zasługują na potępienie. - W tej sytuacji kolejni turyści robią dokładnie to samo, a nie powinni. Biorąc pod uwagę tak duży ruch turystyczny w Tatrach, zachowań, które są sprzeczne z regulaminem parku, powinno być jak najmniej - podkreślił Ziobrowski w materiale przygotowanym przez reporterów programu "Polska i Świat".
To między innymi zakaz chodzenia szlakami w nocy, wychodzenie poza nie o każdej porze, zrywanie jakichkolwiek roślin, dokarmianie i niepokojenie zwierząt. - Mam nadzieję, że to chwalenie się i łamanie przepisów w internecie też przeminie, tak jak zresztą wszystko w życiu - podsumował Grzegorz Bryniarski, tatrzański leśniczy.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Najgłośniejsze wypadki górskie ostatnich lat. "Uświadomili sobie, że ci wszyscy ludzie potrzebują pomocy"
- Biały miś z Krupówek ma już prawie 100 lat. W czasie wojny chętnie fotografowali się z nim niemieccy żołnierze
- Plan Jaskini Mylnej – opis szlaku turystycznego
Autorka/Autor: Maciej Zalewski/Adam Styczek/Katarzyna Oleksik
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: aeduard/Getty Images