Błękit, słońce i mit o Atlantydzie. Grecka wyspa, która nie przestaje fascynować

Santorini - grecki raj, który zachwyca od pierwszego wejrzenia. Dlaczego warto tam polecieć?
W poszukiwaniu Atlantydy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: iStockphoto/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Santorini to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Europie, a zdaniem Katarzyny Zawadzkiej, również jedno z najbardziej magicznych. To właśnie ona wyruszyła w podróż na grecką wyspę, by odkryć, co kryje się za jej pocztówkowym urokiem. Aktorka postanowiła poszukać śladów mitycznej Atlantydy. Czy odnalazła raj, o którym marzyła od dziecka? O tym opowiedziała nam w swojej relacji z podróży, pełnej emocji, historii i słońca.

W sercu greckiego mitu - tajemnice Santorini

- Są takie miejsca, które znamy zanim jeszcze je zobaczymy - powiedziała Katarzyna Zawadzka, patrząc na białe domy i lazurowe kopuły Santorini. Wyspa, mniejsza od Torunia, licząca zaledwie 15 tysięcy mieszkańców, od lat przyciąga podróżników z całego świata. To właśnie tutaj, w Akrotiri, archeolodzy odkryli ruiny miasta z epoki brązu, które niektórzy łączą z mityczną Atlantydą. Według legendy wybuch potężnego wulkanu około 1600 roku p.n.e. zatopił część wyspy, a jego echo do dziś pobrzmiewa w opowieściach lokalnych przewodników.

Santorini to nie tylko historia i legenda, ale też codzienność Greków, którzy od pokoleń żyją w cieniu wulkanu. Częste, choć niewielkie trzęsienia ziemi stały się dla nich czymś normalnym. - Zapominasz o niebezpieczeństwie - mówiła jedna z mieszkanek wyspy.

Białe domy, słońce i magia codzienności

Santorini zachwyca nie tylko historią, ale też niezwykłą architekturą. Domy wykute w skałach tworzą labirynt wąskich uliczek, a niebieskie kopuły kościołów odbijają kolor nieba i Morza Egejskiego. Aktorka podkreśliła, że to miejsce jest prawdziwym rajem dla miłośników fotografii - niemal każdy zakątek wygląda jak kadr z pocztówki. Jednak za tą bajkową scenerią kryje się codzienny trud mieszkańców. Pył znad Sahary, niesiony przez deszcze, sprawia, że budynki często tracą swoją śnieżnobiałą barwę. Dlatego Grecy kilka razy do roku odświeżają swoje domy, by zachować charakterystyczny, czysty odcień bieli. To właśnie ta dbałość o szczegóły sprawia, że wyspa wciąż wygląda jak z marzeń.

Katarzyna Zawadzka przyznała, że noce spędzone w jaskiniowych pokojach i poranki z widokiem na morze pozostaną w jej pamięci na długo. - Marzenia się spełniają - powiedziała jedna z polskich turystek, wspominając, jak słońce wyszło zza chmur dokładnie w chwili jej przyjazdu.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Agnieszka Wojnarowska
Reporter: K. Zawadzka, R. Męczykalski