Zostali wybudzeni ze śpiączki - i co dalej?
Michał Włodarski zapadł w śpiączkę w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Mężczyzna po 6 dniach od wypadku odzyskał świadomość. - Był w logicznym kontakcie. Powiedział, jaki jest dzień, jakiego mamy prezydenta, wyliczył, ile kosztuje jego utrzymanie dzienne w szpitalu i później znowu zapadł w śpiączkę - powiedziała w Dzień Dobry TVN Alicja Włodarska, siostra Michała.
Gdy mężczyzna ponownie wybudził się ze śpiączki, nie mógł mówić, komunikował się z bliskimi z pomocą cyber oka. - Lipiec, sierpień 2017 dopiero wtedy zaczął do nas mówić, pojedyncze najpierw litery, które się zlewały w całe wyrazy i zdania. Ciężko było je zrozumieć - wyznała.
Wypadek Michała sprawił, że życie jego bliskich całkowicie się zmieniło. - Bardziej tutaj mama i tata na początku byli na zmianę. Tata do połowy dnia. Od drugiej części była mama. Myśmy z mężem pomagali go kąpać. Pojedynczo nie jest w stanie tego człowiek zrobić. Faktycznie całe nasze życie, całej naszej trójki, musieliśmy tak podporządkować, żeby być po prostu z Michałem - tłumaczyła Alicja Włodarska.
Wybudzenie ze śpiączki. Jak wygląda powrót do zdrowia?
Paweł, syn pana Marcina Reka również został wybudzony ze śpiączki. - Syn od urodzenia, od pierwszego miesiąca życia miał wszczepioną zastawkę odprowadzającą płyn mózgowo rdzeniowy. Rozwijał się prawidłowo. W wieku 13 lat nastąpiło zerwanie tej zastawki - powiedział tata chłopca.
Do zerwania zastawki doszło podczas wycieczki szkolnej. Lekarz, który badał wtedy chłopca, uznał, że to "jelitówka". - Podał mu jakiś tam zastrzyk i posłał go do domu. Po godzinie nie było już synem żadnego kontaktu, nie szło go dobudzić. Wzywaliśmy ponownie pogotowie - dodał Marcin Rek. Do chłopca ponowne przyjechał ten sam lekarz. Medyk stwierdził, że dziecku nic nie jest i chłopak udaje nieprzytomnego. - A tam po prostu mózg był zalewany i doszło do takiego nieszczęścia, że syn jest od 8 lat osobą niepełnosprawną - wyznał.
Mężczyzna dodał, że po tym, co się stało, jego żona zrezygnowała z pracy i skupiła się na opiece nad synem. - Jestem osobą, która pracuje i musi utrzymać rodzinę, staram się pomagać żonie po pracy. Ma tak ustawione, że pracuję tylko w nocy, w dzień jestem dostępny - wyjaśnił.
Warto dodać, że zarówno Michał, jak i Paweł zostali poddani nowatorskiej procedurze - przeszczepie komórek macierzystych. Czy dała efekty? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Co najmniej połowa chorych nie wie o problemie. Jak niebezpieczne może być stłuszczenie wątroby?
- "Wanilia Wschodu" w twojej kuchni. Odkryj niezwykły aromat pandanu
- Dzięki elektronicznej niani odkryła, że jej 2-letnia córka ma raka. Co zobaczyła na monitorze?