Kleszcze giganty dotarły do Polski? "Śmiertelność może sięgać kilkudziesięciu procent"

Kleszcze giganty na roślinie
Kleszcze giganty dotarły do Polski? "Śmiertelność może sięgać kilkudziesięciu procent"
Źródło: Wendy Rauw Photography/Getty Images
Coraz częściej w Europie pojawiają się nieproszeni goście z Afryki – kleszcze, jakich dotąd tu nie było. Są większe, szybsze i znacznie bardziej niebezpieczne niż te, do których przyzwyczailiśmy się w Polsce. Naukowcy zaczynają je obserwować już w naszym kraju.
Kluczowe fakty:
  • W Europie, w tym także w Polsce, zaczynają pojawiać się egzotyczne kleszcze z rodzaju Hyalomma, pochodzące z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji, co jest związane z ociepleniem klimatu i migracjami ptaków.
  • Kleszcze Hyalomma są znacznie większe i bardziej ruchliwe niż rodzime gatunki – aktywnie poszukują żywiciela, potrafią przemieszczać się na duże odległości.
  • Ich obecność potwierdzono m.in. w rejonie Częstochowy i na Dolnym Śląsku.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Maciej Dopierała
Kto zarabia na kleszczach?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Kleszcze giganty w Europie

W Europie zaczynają pojawiać się egzotyczne gatunki kleszczy wędrownych, a ocieplenie klimatu sprzyja temu, że mogą dotrzeć również do Polski. Choć obecnie spotyka się je rzadko, budzą już obawy naukowców, ponieważ mogą przenosić poważne choroby.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób informuje, że migrujące kleszcze z rodzaju Hyalomma – zwane także afrykańskimi lub gigantycznymi – to gatunek pajęczaków pochodzący z Afryki, Bliskiego Wschodu i cieplejszych obszarów Azji. Do Europy trafiają głównie dzięki ptakom wędrującym z Afryki, które przenoszą ich larwy lub nimfy na znaczne odległości.

Kleszcze giganty w Polsce

Choć większość z nich nie przeżywa w chłodniejszym klimacie, ocieplanie się kontynentu sprzyja ich przetrwaniu, a pojedyncze przypadki ich występowania odnotowano już m.in. w Niemczech, Czechach, Szwecji oraz w Polsce. 

W latach 2023–2024 potwierdzono obecność gatunku Hyalomma marginatum zarówno u ptaków migrujących, jak i u koni w okolicach Częstochowy oraz na Dolnym Śląsku. 

W porównaniu z typowym dla Polski kleszczem pospolitym (Ixodes ricinus), Hyalomma są znacznie większe – po napełnieniu się krwią mogą osiągać długość od 2 do 5 cm. Mają ciemnobrązowe lub rudobrązowe ciało oraz długie, prążkowane nogi. Różnią się też zachowaniem – zamiast biernie czekać na ofiarę wśród roślin, aktywnie poszukują żywiciela, potrafią przemieszczać się na kilkaset metrów, a nawet wchodzić do pomieszczeń przez otwarte okna. 

Jakie choroby przenoszą kleszcze giganty?

Największe zagrożenie związane z tym gatunkiem dotyczy chorób, które mogą przenosić. Wśród patogenów wymienia się: wirusa Zachodniego Nilu, wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej, wirusa wenezuelskiego zapalenia mózgu koni, wirusa afrykańskiego pomoru koni oraz bakterie z rodzaju Rickettsia.

Najpoważniejszym z wymienionych zagrożeń jest krymsko-kongijska gorączka krwotoczna, której śmiertelność może sięgać kilkudziesięciu procent. Eksperci jednak podkreślają, że samo pojawienie się Hyalomma w Polsce nie oznacza wystąpienia tych chorób. 

Analizy osobników znalezionych w kraju wykazały obecność jedynie bakterii Rickettsia, a ryzyko rozprzestrzenienia się gorączki krwotocznej oceniono jako niskie. 

Dla porównania, najczęściej spotykany w Polsce kleszcz pospolity odpowiada za większość przypadków boreliozy i kleszczowego zapalenia mózgu. W województwach mazowieckim, lubelskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim nawet 60–70% osobników może być zakażonych boreliozą, choć objawy choroby pojawiają się tylko u ok. 10% zakażonych.

Zobacz także:

Czytaj także: