- W Europie, w tym także w Polsce, zaczynają pojawiać się egzotyczne kleszcze z rodzaju Hyalomma, pochodzące z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji, co jest związane z ociepleniem klimatu i migracjami ptaków.
- Kleszcze Hyalomma są znacznie większe i bardziej ruchliwe niż rodzime gatunki – aktywnie poszukują żywiciela, potrafią przemieszczać się na duże odległości.
- Ich obecność potwierdzono m.in. w rejonie Częstochowy i na Dolnym Śląsku.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Kleszcze giganty w Europie
W Europie zaczynają pojawiać się egzotyczne gatunki kleszczy wędrownych, a ocieplenie klimatu sprzyja temu, że mogą dotrzeć również do Polski. Choć obecnie spotyka się je rzadko, budzą już obawy naukowców, ponieważ mogą przenosić poważne choroby.
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób informuje, że migrujące kleszcze z rodzaju Hyalomma – zwane także afrykańskimi lub gigantycznymi – to gatunek pajęczaków pochodzący z Afryki, Bliskiego Wschodu i cieplejszych obszarów Azji. Do Europy trafiają głównie dzięki ptakom wędrującym z Afryki, które przenoszą ich larwy lub nimfy na znaczne odległości.
Kleszcze giganty w Polsce
Choć większość z nich nie przeżywa w chłodniejszym klimacie, ocieplanie się kontynentu sprzyja ich przetrwaniu, a pojedyncze przypadki ich występowania odnotowano już m.in. w Niemczech, Czechach, Szwecji oraz w Polsce.
W latach 2023–2024 potwierdzono obecność gatunku Hyalomma marginatum zarówno u ptaków migrujących, jak i u koni w okolicach Częstochowy oraz na Dolnym Śląsku.
W porównaniu z typowym dla Polski kleszczem pospolitym (Ixodes ricinus), Hyalomma są znacznie większe – po napełnieniu się krwią mogą osiągać długość od 2 do 5 cm. Mają ciemnobrązowe lub rudobrązowe ciało oraz długie, prążkowane nogi. Różnią się też zachowaniem – zamiast biernie czekać na ofiarę wśród roślin, aktywnie poszukują żywiciela, potrafią przemieszczać się na kilkaset metrów, a nawet wchodzić do pomieszczeń przez otwarte okna.
Jakie choroby przenoszą kleszcze giganty?
Największe zagrożenie związane z tym gatunkiem dotyczy chorób, które mogą przenosić. Wśród patogenów wymienia się: wirusa Zachodniego Nilu, wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej, wirusa wenezuelskiego zapalenia mózgu koni, wirusa afrykańskiego pomoru koni oraz bakterie z rodzaju Rickettsia.
Najpoważniejszym z wymienionych zagrożeń jest krymsko-kongijska gorączka krwotoczna, której śmiertelność może sięgać kilkudziesięciu procent. Eksperci jednak podkreślają, że samo pojawienie się Hyalomma w Polsce nie oznacza wystąpienia tych chorób.
Analizy osobników znalezionych w kraju wykazały obecność jedynie bakterii Rickettsia, a ryzyko rozprzestrzenienia się gorączki krwotocznej oceniono jako niskie.
Dla porównania, najczęściej spotykany w Polsce kleszcz pospolity odpowiada za większość przypadków boreliozy i kleszczowego zapalenia mózgu. W województwach mazowieckim, lubelskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim nawet 60–70% osobników może być zakażonych boreliozą, choć objawy choroby pojawiają się tylko u ok. 10% zakażonych.
Zobacz także:
- "Wolę odstraszać niż zabijać". Naturalne sposoby na komary, które naprawdę działają
- Ugryzienia przez owady mogą skończyć się tragedią. "Pojawiły się kłopoty z mówieniem"
- Które rośliny chronią przed kleszczami? "Mam pewien problem"
Autorka/Autor: Teofila Siewko
Źródło: Rynek Zdrowia
Źródło zdjęcia głównego: Wendy Rauw Photography/Getty Images