Na luksusową truskawkę wydała krocie. "Ta cena to wina inflacji?"

Truskawki odmiany Tochiaika to jedne z najdroższych owoców na świecie
Influencerka wydała 500 dolarów na truskawki
Źródło zdj. gł.: Love Employee/GettyImages, Jay L Clendenin / Contributor/GettyImages
Ceny owoców na polskich targowiskach z roku na rok przyprawiają o coraz większy zawrót głowy. Podobny kłopot nie ominął też Amerykanów. Influencerka Becca Bloom pochwaliła się w sieci wyjątkowo kosztownymi truskawkami, które są sprzedawane w delikatesach na sztuki. Gwiazda internetu wydała na owocowe zakupy aż 500 dolarów. Dlaczego te truskawki są aż tak drogie?

Influencerka wydała 500 dolarów na truskawki

Jest malutka, soczysta i bardzo droga. Truskawka japońskiej odmiany Tochiaika pochodzi z certyfikowanej farmy organicznej Anhay Farms w prefekturze Tochigi i za sprawą influencerów staje się hitem sieci. Jeden, starannie zapakowany w plastikowe opakowanie owoc w modnej sieci delikatesów Erewhon potrafi kosztować aż 19 dolarów, czyli około 68 złotych.

Becca Bloom, a właściwie Rebecca Ma, znana w sieci jako beccaxbloom to influencerka zajmująca się luksusowym lifestylem. W swoich mediach społecznościowych opowiada o zakupach, wakacjach i prezentach z najwyższej półki, dzięki czemu Beccę śledzą na Instagramie 3 miliony ludzi. Nic w tym dziwnego, że młoda kobieta była jedną z klientek modnego sklepu w Los Angeles, gdzie zakupiła kilkadziesiąt truskawek Tochiaika, na które wydała 500 dolarów. Becca na oczach widzów spróbowała niezwykle drogiego przysmaku i jak przyznała - nie różnił się on specjalnie od owoców kupowanych w zwyczajnych marketach. 

- Poszłam na zakupy w Los Angeles. Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego pakują je oddzielnie? Smakują zwyczajnie, czy ta cena to wina inflacji? - opowiadała influencerka.

Truskawki odmiany Tochiaika - dlaczego są tak drogie?

Truskawki odmiany Tochiaika to luksusowe owoce pochodzące z Japonii, powstające w prefekturze Tochigi. Ich idealny kształt i smak jest wynikiem wieloletniej pracy rolników. Ponieważ każdy owoc pakowany jest osobno w Japonii często traktowany jest jako uroczy upominek "z wyższej półki". Jego cena w Stanach Zjednoczonych może być tłumaczona nie tylko warunkami uprawy, ale i błyskawicznym transportem - owoce te są importowane z Japonii do USA w ciągu 24-48 godzin od zbiorów, co pozwala zachować ich świeżość i jakość.

Nagranie Rebbecki wywołało sensację w sieci. Część jej obseratorów nie mogła uwierzyć w zawyżoną cenę produktu, inni zaś - zaufali, że jeśli towar jest luksusowy, z pewnością smakuje dobrze.

"Za taką cenę muszą być pyszne", "Troszkę drogo, jak na jeden owoc", "Dla mnie za dużo plastiku", "Nie mogę pojąć tej ceny", "Na pewno była przepyszna" - czytamy pod filmikiem influencerki.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska