Próbowała wymienić przebitą oponę. Ilu kierowców zatrzymało się, by jej pomóc? "Równouprawnienie"
Miasto kontra wieś. Gdzie chętniej pomagamy?
Tym razem w cyklu "Miejska Dżungla" sprawdzaliśmy, czy jeśli chodzi o pomaganie, jest jakaś różnica między miastem a wsią. Z pomocą aktorki przeprowadziliśmy ten sam eksperyment w dwóch miejscach: w blisko trzystutysięcznym Białymstoku i niewielkiej rolniczej wsi na Podlasiu.
Zarówno na wsi, jak i w mieście kobieta zatrzymywała samochody przez dwie godziny. W Białymstoku na każdych osiem samochodów zatrzymał się jeden. Na wsi kierowca co drugiego samochodu oferował pomoc.
Wśród osób, które zdecydowały się zatrzymać i pomóc, znaleźli się m.in. strażak, policjant, ksiądz oraz wulkanizator. Co istotne, wszyscy, którzy realnie zaoferowali pomoc przy wymianie opony, byli mężczyznami. Kilka pań zatrzymało się, by zapytać o sytuację, jednak żadna z nich nie podjęła się bezpośredniej pomocy.
Nie pomogli kobiecie. Decyzje tłumaczą pośpiechem i "równouprawnieniem"
Kierowcy, którzy nie zdecydowali się zatrzymać i udzielić pomocy, najczęściej tłumaczyli swoją reakcję pośpiechem oraz codziennymi obowiązkami. Część z nich wskazywała również na bardziej kontrowersyjne argumenty.
- Równouprawnienie. Każdy powinien kierowca umieć zmienić koło – powiedział jeden z mężczyzn.
Pocieszające jest to, że zarówno w mieście, jak i na wsi wystarczyły maksymalnie dwie minuty i ktoś się zatrzymywał. I ci wszyscy ludzie to nasi "bohaterowie dnia codziennego" bez peleryny, którym gratulujemy reakcji.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Nastolatki wyśmiane za strój. Ile osób zareagowało? "Zawsze stanę w obronie słabszych"
- Zajęli miejsce dla niepełnosprawnych. Czy ktoś zareagował?
- Czy chętnie pomagamy, gdy obcym osobom brakuje pieniędzy na zakupy?