Został najlepszym kierowcą autobusu w Polsce. "Są sytuacje, że musi rozładować napiętą atmosferę"
Kacper Urbaniak - rodzinne korzenie, które prowadziły go wprost przed kierownicę
Choć Kacper Urbaniak pracuje jako kierowca autobusu dopiero od trzech lat, jego droga do tego zawodu zaczęła się znacznie wcześniej. Trudno tu mówić o przypadku - to raczej naturalna kontynuacja tradycji. W jego rodzinie kierowcą był dziadek, a obecnie są obaj wujkowie i mama. To właśnie dzieciństwo spędzone wśród pojazdów sprawiło, że praca za kierownicą stała się dla Kacpra czymś więcej niż zawodem.
- Kiedyś mieszkaliśmy u dziadka na bazie. Tam było od groma autobusów, autokarów, busów. Za dzieciaka uwielbiałem wskakiwać do tych autobusów, naciskać te przyciski, patrzeć, co jest od czego - opowiada bohater materiału Dzień Dobry TVN.
Dziś po wspomnianej bazie nie ma już śladu, ale pozostały fotografie, które najlepiej pokazują, jak ważna dla rodziny Kacpra była ich firma przewozowa.
- Wiozłam moich gości weselnych autokarem turystycznym mojego taty - opowiada Katarzyna Stańczyk, mama Kacpra, która zaprezentowała reporterowi Dzień Dobry TVN swoje zdjęcia w sukni ślubnej.
To właśnie pani Katarzyna była motorem napędowym kariery Kacpra. Gdy rozpoczęła pracę w MPK, pojawiła się szansa, by nakierować syna na odpowiednie tory.
- Mama zaczęła pracować w MPK i się okazało, że są kursy na kierowcę - opowiada mężczyzna.
Najlepszy kierowca autobusu w Polsce wybrany
W konkursie na najlepszego kierowcę autobusu w Polsce Kacper Urbaniak okazał się bezkonkurencyjny. Części teoretyczna i praktyczna nie sprawiły mu trudności, ale prawdziwym testem okazały się scenki sytuacyjne - symulacje codziennych problemów, z jakimi kierowcy mierzą się na trasie.
- Np. musisz wyprowadzić osobę na wózku, w międzyczasie ktoś coś krzyczy, że zaraz się spóźnimy. Tu ktoś krzyczy, że bilet mu się kończy - opowiada Kacper Urbaniak.
To właśnie takie incydenty pokazują, że kierowca autobusu to nie tylko operator pojazdu, ale też osoba, która powinna zachować spokój, reagować na emocje pasażerów i dbać o bezpieczeństwo wszystkich na pokładzie.
- Trzeba być człowiekiem empatycznym, bo zdarzają się sytuacje, że kierowca musi rozładować nerwową atmosferę, jeśli jest między dwoma pasażerami - komentuje rzecznik prasowy Piotr Wasiak.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Kierowca celowo wprowadzał autobus w poślizg. "Chciał zapewnić młodzieży frajdę"
- Najbardziej irytujące zachowania w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy, co denerwuje pasażerów
- Kierowca autobusu uratował przestraszoną koalę. Nagranie podbija internet
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Reporter: Arkadiusz Gdula