Iluzjonista ujawnia sekrety kieszonkowców i ulicznych oszustów: "Pokażę wam najgorszą rzecz"
Iluzjonista pokazuje, jak działają kieszonkowcy i oszuści uliczni
Występ Macieja Piskorza w Dzień Dobry Wakacje rozpoczął się od efektownych sztuczek z kartami i znikającego zegarka. Jego głównym celem było uświadomienie widzom, jak naprawdę działają uliczni oszuści. Iluzjonista podkreślił, że wykorzystuje swoją wiedzę wyłącznie do edukacji i pokazania mechanizmów, na które każdego dnia nabierają się turyści.
- Uczę się od osób, które kiedyś były kieszonkowcami, odbywam z nimi szkolenie i staram się uświadamiać później ludzi, dlaczego nie można próbować właśnie w żaden sposób na wakacjach dawać sobie luzu. Przez cały czas musimy mieć uważność i przez cały czas musimy mieć kontakt, kontrolę - przestrzegał nasz gość.
- Tak samo nawet, jeżeli aktywnie nie bierzecie udziału w grze ulicznej, to i tak jest ryzyko, że coś wam się stanie. Mój tata mnie nauczył tej gry. Powiedział: Maciek, w to nie graj, bo przegrasz pieniądze. I przegrałem z nim pieniądze z komunii. Ale pokażę wam teraz najgorszą rzecz, bo nigdy w to nie wygrasz, bo oszust jest zawsze o krok do przodu. On wie, gdzie w tej grze będzie Joker, wie gdzie będzie Dama, a w rękawie zawsze ma Asa, tak że się w to nie wygrywa po prostu - stwierdził.
Jak nie dać się okraść na wakacjach? Oto najważniejsze rady
Iluzjonista zdradził również, że zdobywa wiedzę bezpośrednio od byłych kieszonkowców, obserwując ich metody w europejskich miastach. Dzięki temu doskonale wie, jak wyglądają najczęstsze schematy kradzieży i na co należy zwracać szczególną uwagę podczas podróży. Na zakończenie przekazał kilka prostych zasad, które mogą uchronić przed utratą cennych rzeczy.
- Regularnie odwiedzam różne kraje Europy, najczęściej Włochy, ponieważ we Włoszech, w Rzymie konkretnie, jest bardzo duże zagęszczenie osób, które zajmują się tym fachem. Jeżdżę po różnych stacjach metra ze swoim nauczycielem, który oprowadza mnie i pokazuje. Najciekawsza historia, jaką kiedykolwiek miałem z nim - pół roku temu byłem na szkoleniu. Idziemy na stację metra Koloseum. Okazuje się, że podjeżdża metro, wysiada pani. Wszyscy wiedzą, kim ona jest, policja ją nawet poznała. Ona była tak zwanym przekaźnikiem, czyli zajmuje się tym, żeby podejść blisko, oprzeć się i delikatnie wysunąć coś z kieszeni. Później idzie dalej i nawet jeżeli ktoś ją złapie, ona nic już w dłoni nie ma, bo jest po drugiej stornie metra - opowiadał Maciej Piskorz.
- Zachowajmy przede wszystkim dystans. Trzeba być bardzo uważnym, jeżeli jesteśmy na wakacjach, zwłaszcza w obcym miejscu, żeby półtora metra takiego bezpiecznego dystansu zostało zachowane. Drugi przykład to restauracja. Wykładamy telefon na stół, ktoś podchodzi z ankietą i w tym momencie telefon znika. To tak zwana kradzież na mapę albo na ankietę. Nie dajcie się okraść i uważajcie na siebie - podsumował.
Zobacz także:
- Iluzjoniści zaczarowali prowadzących Dzień Dobry TVN. "Dziś złamiemy zasady"
- Iluzjonista odblokował telefon prowadzącej Dzień Dobry TVN. "Cała Polska właśnie wie, jaki jest kod"
- Te magiczne sztuczki zachwycą każde dziecko. "Przygotowaliśmy specjalny szablon"