Kolekcjonuje maskotki igrzysk olimpijskich. "Długo trwało, zanim je zdobyłem"

Kolekcjonuje maskotki igrzysk olimpijskich. "Długo trwało, zanim je zdobyłem"
Wszystkie olimpijskie maskotki w jednym domu
Źródło: Dzień Dobry TVN
Henryk Grzonka to dziennikarz radiowy, którego pasją jest zbieranie maskotek. W jego imponującej kolekcji znajdują się przede wszystkim gadżety z igrzysk olimpijskich. Jaki pluszak okazał się dla niego najtrudniejszy do zdobycia?
Artykuł w skrócie:
  • Henryk Grzonka to dziennikarz radiowy i publicysta.
  • Widzom Dzień Dobry TVN dał się również poznać jako kolekcjoner maskotek igrzysk olimpijskich.
  • Gość programu zdradził, jak prezentuje się jego imponująca kolekcja.

Henryk Grzonka - kolekcja maskotek

Dziennikarz nie ukrywał, że uzbieranie wszystkich maskotek igrzysk olimpijskich było sporym wyzwaniem.

- Mam je wszystkie. To trwało długo, zanim je zdobyłem, bo to nie jest takie proste - podkreślił.

Pierwszym pluszakiem w jego kolekcji był jamnik Waldi z IO w Monachium.

- Jamniki są popularne w Bawarii i szef komitetu organizacyjnego igrzysk postanowił zrobić takiego jamnika i ofiarować go wszystkim sportowcom. Później to się okazało wielkim sukcesem komercyjnym - zaznaczył.

Henryk Grzonka wspomniał również o innej maskotce, która ma wyjątkowe miejsce w jego sercu.

- Udało mi się ją zdobyć, gdy Władysław Kozakiewicz zdobył złoty medal [w Moskwie - przyp. red.]. Wszedłem do takiej budki z pamiątkami olimpijskimi i kupiłem tego misia - wyjaśnił.

Maskotki Henryka Grzonki

Henryk Grzonka opowiedział także o pluszaku, którego zdobycie było naprawę trudne.

- To bóbr z Montrealu. Polowałem na niego, a tego nie lubię. Dlaczego było tak trudno? To był 1976 r. Wtedy świat był trochę zafascynowany tworzywami sztucznymi, ale ja zbieram pluszaki - dla mnie maskotka musi być pluszowa - przyznał.

Na szczęście, w jego kolekcji znalazły się również zabawki niewymagające większych poszukiwań.

- 1984 r., igrzyska w Sarajewie. Tam była piękna maskotka, wilk Włóczek. Jak dowiedzieliśmy się, że fabryka zabawek w Siedlcach robi te maskotki dla Jugosławii (wtedy), to jakoś pokombinowaliśmy i kupiłem je w Polsce - zdradził Henryk Grzonka.

Co dziennikarz sądzi na temat rosnącej popularności "pieroguszków" - jednego z nieoczekiwanych hitów tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich?

- Słyszałem o nich, ale skwituję to uśmiechem. To nie są maskotki olimpijskie i myślę, że nigdy oficjalnymi się nie staną - podsumował.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: